Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Brasileirao: po 15. kolejce. Zapowiedź następnej

piątek, 31 lipca 2009 16:06

Po 15. kolejce Sao Paulo nadal zajmuje 11. miejsce, ale strata do wicelidera zmalała z 10 do 7 punktów.

Wyniki 15. rundy:

Środa - 29 lipca 2009

Náutico - Santos 1-2
Coritiba - Botafogo 2-2
Internacional - Barueri 3-2
Goiás - Atlético-PR 3-0
Cruzeiro - Sport 1-0
Santo André - Corinthians 1-1
Palmeiras - Fluminense 1-0

Czwartek - 30 lipca 2009

São Paulo - Grêmio 2-1
Flamengo - Atlético-MG 3-1
Avaí - Vitória 4-0


  P M Z R P BZ BS RB
1 Palmeiras 31 15 9 4 2 27 14 13
2 Atlético-MG 28 15 8 4 3 28 17 11
3 Internacional 27 15 8 3 4 26 20 6
4 Goiás 26 15 7 5 3 28 18 10
5 Vitória 24 15 7 3 5 23 19 4
6 Corinthians (B,P) 24 15 7 3 5 21 21 0
7 Flamengo 23 15 6 5 4 23 23 0
8 Avaí (B) 22 15 6 4 5 23 19 4
9 Barueri (B) 22 15 5 7 3 32 23 9
10 Grêmio 21 15 6 3 6 24 18 6
11 São Paulo (M) 21 15 5 6 4 19 18 1
12 Santos 20 15 5 5 5 28 29 -1
13 Santo André (B) 18 15 4 6 5 19 22 -3
14 Cruzeiro 17 14 5 2 7 14 20 -6
15 Coritiba 16 15 4 4 7 20 24 -4
16 Botafogo 16 14 3 7 4 21 24 -3
17 Sport 13 15 3 4 8 22 26 -4
18 Atlético-PR 12 15 3 3 9 14 29 -15
19 Fluminense 11 15 2 5 8 13 25 -12
20 Náutico 11 15 2 5 8 17 33 -16
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.
Mecz zaległy: Botafogo - Cruzeiro (27 sierpnia).

Najlepsi strzelcy:

9 goli - Val Baiano (Barueri)
8 goli - Adriano (Flamengo), Diego Tardelli (Atlético-MG), Felipe (Goiás), Obina (Palmeiras), Roger (Vitória)
7 goli - Gilmar (Náutico), Éder Luís (Atlético-MG)

Następna, 16. kolejka już jutro i pojutrze:

Sobota - 1 sierpnia 2009

18:30 Sport - Palmeiras (mój typ: X)
18:30 Botafogo - Barueri (1)

Niedziela - 2 sierpnia 2009

16:00 Flamengo - Náutico (1)
16:00 Vitória - São Paulo (X2)
16:00 Atlético-PR - Fluminense (1X)
16:00 Corinthians - Avaí (1X)
18:30 Grêmio - Cruzeiro (1)
18:30 Santo André - Goiás (1X)
18:30 Atlético-MG - Coritiba (1) 

Mecz przełożony (z powodu udziału Interu w Copa Suruga Bank):

Środa - 26 sierpnia 2009

21:00 Santos - Internacional

komentarze (3) | dodaj komentarz

Brasileirao: Koncert Dagoberto, czyli SPFC - Gremio 2-1!

piątek, 31 lipca 2009 13:45

Drużyna, którą oglądaliśmy wczoraj, to było stare dobre Sao Paulo FC. Gremio w starciu z rozpędzonymi gospodarzami nie miało nic do powiedzenia przegrywając już szósty wyjazdowy mecz w tym sezonie. Wygląda na to, że Sampę będzie znów bardzo ciężko zatrzymać. Straty do prowadzących są nadal duże, ale już nie takich rzeczy się dokonywało.

Sao Paulo od początku zdominowało zawody. Niemal bezbłędne w obronie, bardzo dobrze w pomocy. Jedynie wydumany rzut karny dla gości wprowadził nieco niepotrzebnej nerwówki.

Pierwszą groźną akcję przeprowadziło jednak Gremio. W 8. minucie Maxi Lopez dostał piłkę i wyszedł sam na sam, ale sędzia uznał, że był spalony, ale na powtórkach pokazano, że jednak nie było. Spore szczęście gospodarzy.

W 11. minucie dośrodkowanie i strzał Maxi Lopeza, ale piłka mija znacznie bramkę Denisa.

Sao Paulo w tym okresie zaczęło coraz poważniej kryć, co przynosiło częste przechwyty piłek i coraz groźniejsze kontrataki.

W 18. minucie na uderzenie zdecydował się fantastyczny wczoraj Dagoberto. Huknął zza pola karnego, ale minimalnie spudłował. Minutę później na kolejny strzał decyduje się Jean i Vitor z trudem odbija piłkę.

W 22. minucie po przepięknej akcji pada wreszcie gol dla Sampy. Hernanes (wraca do formy, aż żal będzie go sprzedawać) zagrywa w pole karne sprytnie przerzucając piłkę nad obrońcami do wbiegającego w "16" Dagoberto. Bohater meczu dostawia tylko nogę i jest 1-0. Naprawdę efektowne zagranie.

Sampa nie zwalnia właściwie miażdżąc w tym okresie gremistów. KIlka chwili po golu Jorge Wagner uderza z rzutu rożnego bezpośrednio na bramkę Vitora, jednak ten wybija. Kolejna akcja i dośrodkowanie zakończone świetnym strzałem głową Dagoberto, ale znów popisuje się Vitor ratując zespół.

Gremio trudziło się, by obejść krycie Sao Paulo. Richarlyson nie pozwalał rozgrywać Tcheco, a Hernanes Souzie. W ataku Maxi Lopez nie radził sobie z Mirandą, a o Herrerze można było tylko powiedzieć, że zagrał w tym meczu. Zresztą w przerwie został zmieniony.  

Drugą połowę Sao Paulo zaczęło wspaniale. Do przodu prawą stroną ruszył Dagoberto, podanie do Jorge Wagnera, który w świetnym stylu mu odgrywa. Niemal kopia akcji, po której padł pierwszy gol i... jest drugi gol! Ponownie z bliska "Dagol" i 2-0! Podczas zagrania Borges znajdował się na spalonym, ale sędzia uznał, że nie wziął udziału w akcji.

Po tym trafieniu wydawało się, że Sao Paulo rozbije w pył gości z Porto Alegre. W 57. minucie Jean miał niezłą okazję, spudłował z 16 metrów. Dwie minuty później bomba Richarlysona ląduje na poprzeczce. Odbitą piłkę przejmuje Junior Cesar i uderza. Piłka znów ociera się o poprzeczkę. Kilka chwil później Miranda (jego też będzie szkoda oddać) bawi się w rozgrywającego. Przebiega z piłką kilkadziesiąt metrów środkiem boiska i idealnie zagrywa w pole karne Borgesowi. Ten jednak w sytuacji sam na sam minimalnie pudłuje. Gremio nie ma absolutnie nic do powiedzenia.

Po tej nawałnicy Sao Paulo spuszcza nieco z tonu przekonane o zwycięstwie. Niestety, w 77. minucie upada w śliskim po deszczu polu karnym Sampy próbujący dryblingu rozpędzony Jonas. Sędzia błędnie stwierdza, że to Miranda go wywrócił. Rzut karny dla Gremio i Tcheco daje nadzieję gościom. Zrobiło się nieprzyjemnie, bo zawsze mógł wpaść kolejny przypadkowy gol.

Sao Paulo jednak do końca umiejętnie się broni, a próby Souzy odgrażającego się przed meczem, że wie jak pokonać SPFC (w którym grał przez lata), nie dają rezultatów. Mistrzowie biorą rewanż!

Świetny mecz Sao Paulo, w starym, dobrym stylu. Jak powiedział Dagoberto (doskonały występ): "Mamy umiejętności, teraz trzeba tylko zacząć grać.". Kibice w drugiej połowie zaczęli skandować hasła o tym, że mistrz wrócił do gry. Dziesięć punktów z ostatnich 4 meczów (ach, ten mecz z Interem... może byłby komplet) udowadnia, że znów trzeba się liczyć z tą drużyną i że będzie ciężko ich pokonać jak to miało miejsce na początku sezonu.

W niedzielę mecz w Salvadorze (Vitoria właśnie zebrała baty od Avai!). Plan to nie przegrać, a potem pokonać u siebie Botafogo i Goias. Myślę, że jest to całkiem realne. Sampa ma już tylko 5 punktów straty do 4. miejsca i strefy Libertadores. A do końca jeszcze wiele meczów.

SPFC: Denis - Renato Silva, André Dias (kapitan), Miranda - Jean, Richarlyson, Hernanes (82. Eduardo Costa), Jorge Wagner, Junior Cesar - Dagoberto (83. Marlos), Borges. Pozostali rezerwowi: Fabiano, Oscar, Zé Luís, Hugo, Arouca.

Gole: 22' Dagoberto (1-0), 47' Dagoberto (2-0)

Żółte kartki: Jorge Wagner, Miranda, Borges
Widzów: 13 323 (potwornie zimno i padający deszcz)

Relacja (też noty za grę) i najciekawsze fragmenty (u dołu):


komentarze (2) | dodaj komentarz

Tricolor Paulista kontra Tricolor Gaúcho

czwartek, 30 lipca 2009 14:45

Dziś mecz z Gremio! Mistrz kontra wicemistrz Brazylii 2008.

Sampę czeka niełatwe zadanie, bo Gremio spełnia podobną rolę w tegorocznych rozgrywkach, co SPFC - niby zawodzi, ale jest w stanie ograć każdego i wszędzie. Z drugiej strony ich wyjazdowy bilans w tym roku jest tragiczny: w 6 meczach zdobyli ledwie punkt. Sao Paulo liczy na zwycięstwo i skok w tabeli.

Będzie to potyczka starych znajomych. W barwach Gremio występuje dziś kilku byłych graczy SPFC. będący w świetnej formie Souza, który wydatnie pomagał w wygraniu ligi 2006 i 2007. Jadilson podobnie, choć miał wkład nieco mniejszy. Są też Fabio Santos oraz Joilson, który w Sao Paulo grał jeszcze w tym roku, a w zeszłym należał do podstawowych zawodników mistrzowskiego składu. Na ławce trenerskiej zasiądzie Paulo Autuori - trener, który wywalczył ostatni do tej pory wielki tytuł z "Trójkolorowymi" - Mistrzostwo Świata 2005.

W Sao Paulo nie zagrają kontuzjowany Bosco, zawieszony Washington oraz prawdopodobnie Andre Dias, kontuzjowany w meczu z Barueri. W ataku zagra Borges z Dagoberto, a w obronie Ze Luis.

Gospodarze przed meczem chcą oddać mały hołd fanatycznemu kibicowi Sampy Felipe Massie, który uległ w ostatnią sobotę poważnemu wypadkowi w Budapeszcie i nie wiadomo, kiedy wróci na tor.


Źródło: colunas.globoesporte.com/danielperrone

W zeszłym roku, podczas Grand Prix Brazylii, także uhonorowali kierowcę wychodząc na boisko w takich koszulkach:


Źródło: globoesporte.globo.com

Niestety Brazylijczyk przegrał tytuł mistrzowski na ostatnim zakręcie, choć właściwie należy powiedzieć, że to Lewis Hamilton go wygrał na ostatnim wirażu. Zresztą wszystko zostało w rodzinie, bo LH też nie kryje się z miłością do największego klubu:


Źródło: abril.com.br

Mimo niepowodzenia Massy, Hugo zadedykował mu jedną z bramek:


Mecz dziś o 21:00 (2:00 czasu polskiego) na Morumbi. Typ: oczywiście wygrana SPFC.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Puchar jest nasz!

środa, 29 lipca 2009 19:50

Wraca spór o "Taça das bolinhas" - trofeum, które należy się pierwszemu pięcioktrotnemu mistrzowi Brazylii albo trzykrotnemu w trzech kolejnych latach.

CBF właśnie oznajmiła, że wręczy puchar Sao Paulo Futebol Clube, czyli drużynie, która według niej jako pierwsza i jedyna dokonała obu wyczynów (Sampa zdążyła już wygrać nawet i szósty raz).

Flamengo z kolei już szuka pomocy prawnej, żeby wyrwać to cacko z rąk "Trójkolorowych".

O co poszło? Już kiedyś o tym pisałem, ale przypomnę.

W 1987 roku CBF dała ciała z organizacją mistrzostw Brazylii i przekazała rozgrywki najsilniejszym klubom. Te ustanowiły je między sobą, znalazły możnych sponsorów, zrobiły pierwsze poważne komercyjne zawody zakończone pełnym sukcesem, zwłaszcza finansowym. CBF zorganizowała turniej konkurencyjny, z drużynami, których nikt nie lubił, bo były słabe i nie tak atrakcyjne jak reszta. Stanąwszy nieco na nogi (też przy udziale sponsorów) CBF poczuła się pewniej i stwierdziła, że jest znów na tyle silna, by rządzić brazylijską piłką. Zdecydowała (już w trakcie rozgrywek mistrzowskich 1987), że mistrzowie z grupy silnej spotkają się w finałach z mistrzami z grupy drużyn-przeciętniaków. Oczywiście grupa silna (tzw. Clube dos 13), której - jednocześnie Brazylii - mistrzem zostało Flamengo, nie zgodziła się na grę z praktycznie drugą ligą i powiedziała, że ani jej się śni.

CBF postawiła na swoim, zdyskwalifikowała Fla i Inter, a najlepszym drużynom "drugoligowym" nakazała zagranie o czempionat. Wygrał Sport, który w normalnych warunkach nigdy się do podium nie zbliżył i szybko nie zbliży.

Flamengo, jak niemal cała opinia publiczna (z wyjątkiem kibiców Sportu) oraz eksperci, twierdzą, że mistrzem 1987 jest Rubro-Negro z Rio. I że tytuł z roku 1992 był ich 5. i to oni mają prawą do "Kuleczkowego Pucharu".

Sao Paulo wygrało wszystkie swoje tytuły bez wątpliwości i właściwie stoi w rozkroku. Z jednej strony chce pucharu, bo prawnie jest ich (trofeum w Brazylii to rzecz najświętsza z możliwych), ale z drugiej strony było i jest w Clube dos 13, którą CBF zrobiła w bambuko tamtego roku.

Myślę, że CBF jednak wręczy trofeum SPFC, bo w przypadku oddania pucharu Fla, musieliby odebrać mistrzostwo 1987 Sportowi, a to pociągnęłoby za sobą lawinę kłopotów, procesów. Chyba, że CBF uzna dwie drużyny za równorzędnych mistrzów AD 1987. Ale pewnie wtedy też ktoś poczułby się pokrzywdzony.

Zapewne brazylijski serial pt. "Taça das bolinhas" potrwa jeszcze długo.


Źródło: esporteglobo.globo.com
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Podsumowanie kolejki, zapowiedź kolejnej

wtorek, 28 lipca 2009 13:26

Za nami 14. kolejka ligi.

Sao Paulo wygrało na wyjeździe i wskoczyło na 11. miejsce.

Palmeiras już prawie jest liderem. Zdemolowali w derbowym pojedynku 3-0 Corinthians, które koniecznie chciało grać w Presidente Prudente zamiast na Pacaembu. Na domiar złego stracili na ponad miesiąc (lub około 8 meczów) kontuzjowanego Ronaldo oraz innych kluczowych graczy już wyprzedanych za granicę. Atletico Mineiro naciskane przez Palmeiras, potknęło się w domu przeciwko Goias.

Inter doznał kolejnej porażki i zapewne niedługo jego celem będzie najwyżej zakwalifikowanie się do Copa Libertadores. Vitoria wciąż dzielnie trzyma się czołówki. Barueri z kolei chyba już nie wytrzymuje tempa, bo przegrali w domu, a następny mecz to wyjazd do Porto Alegre.

Na dole coraz gorsza sytuacja Atletico, Fluminense i Nautico. Obecnie to stuprocentowi faworyci do pożegnania się z ligą, zwłaszcza, że drużyny bezpośrednio nad nimi mają do rozegrania zaległy mecz i w ogóle wydają się grać lepiej.

Wyniki 14. kolejki:

Sobota - 25 lipca 2009

Atlético-PR - Avaí 1-3
Botafogo - Internacional 3-2
Grêmio - Santo André 3-2

Niedziela - 26 lipca 2009

Atlético-MG - Goiás 0-1
Santos - Flamengo 1-2
Corinthians - Palmeiras 0-3
Sport - Náutico 3-3
Barueri - São Paulo 1-2
Vitória - Coritiba 1-0
Fluminense - Cruzeiro 1-1


  P M Z R P BZ BS RB
1 Atlético-MG 28 14 8 4 2 27 14 13
2 Palmeiras 28 14 8 4 2 26 14 12
3 Vitória 24 14 7 3 4 23 15 8
4 Internacional 24 14 7 3 4 23 18 5
5 Corinthians (B,P) 23 14 7 2 5 20 20 0
6 Goiás 23 14 6 5 3 25 18 7
7 Barueri (B) 22 14 5 7 2 30 20 10
8 Grêmio 21 14 6 3 5 23 16 7
9 Flamengo 20 14 5 5 4 20 22 -2
10 Avaí (B) 19 14 5 4 5 19 19 0
11 São Paulo (M) 18 14 4 6 4 17 17 0
12 Santos 17 14 4 5 5 26 28 -2
13 Santo André (B) 17 14 4 5 5 18 21 -3
14 Coritiba 15 14 4 3 7 18 22 -4
15 Botafogo 15 13 3 6 4 19 22 -3
16 Cruzeiro 14 13 4 2 7 13 20 -7
17 Sport 13 14 3 4 7 22 25 -3
18 Atlético-PR 12 14 3 3 8 14 26 -12
19 Fluminense 11 14 2 5 7 13 24 -11
20 Náutico 11 14 2 5 7 16 31 -15
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.
Mecz zaległy: Botafogo - Cruzeiro (27 sierpnia).

Najlepsi strzelcy:

9 goli - Val Baiano (Barueri)
8 goli - Adriano (Flamengo), Diego Tardelli (Atlético-MG), Felipe (Goiás), Obina (Palmeiras), Roger (Vitória)

Następna kolejka już jutro i pojutrze. Sao Paulo gra w czwartek z Gremio i musi ten mecz wygrać, żeby wskoczyć o jedno dwa miejsca wyżej i nawiązać kontakt wzrokowy ze strefą "G-4".

Program 15. kolejki:

Środa - 29 lipca 2009

19:30 Náutico - Santos (1X)
19:30 Coritiba - Botafogo (1)
21:00 Internacional - Barueri (1)
21:00 Goiás - Atlético-PR (1)
21:50 Cruzeiro - Sport (1)
21:50 Santo André - Corinthians (X2)
21:50 Palmeiras - Fluminense (1)

Czwartek - 30 lipca 2009

21:00 São Paulo - Grêmio (1)
21:00 Flamengo - Atlético-MG (1)
21:00 Avaí - Vitória (1X)

(przypominam, że dodajemy 5 godzin, żeby uzyskać czas w Warszawie)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Sensacja mistrzostw pokonana, czyli Barueri - SPFC 1-2

poniedziałek, 27 lipca 2009 19:59

Szczęśliwe i chyba zasłużone zwycięstwo Sao Paulo. Mimo gry w osłabieniu, przez 30 minut nie dali sobie strzelić gola. Doświadczenie "Trójkolorowych" wzięło górę nad ambitnymi debiutantami z Barueri.

Sao Paulo powoli wraca do czołówki. Rewelacyjna drużyna Barueri nie sprostała mistrzom Brazylii, którzy wykorzystali swoją przewagę w pierwszej połowie i wygrali wreszcie wyjazdowy mecz.

Barueri chciało po tym meczu wrócić do pierwszej czwórki. W tym celu zaatakowali od pierwszych minut, ale grając ofensywnie zostawili gościom dużo miejsca do kontrataków. Już przy pierwszej dogodniej sytuacji w 13. minucie, Sao Paulo zdobyło gola. Świetne podanie Marlosa do wychodzącego na czystą pozycję Washingtona i 1-0. Napastnik nie dał żadnych szans bramkarzowi Rene i strzelił swego 4. gola w Brasileirao 2009.

Gol nieco wytrącił Barueri z równowagi, które zaczęło popełniać błędy. W 18. minucie po koszmarnym błędzie obrony Dagoberto znalazł się w identycznej sytuacji, co Washington kilka chwil wcześniej, ale bramkarz Rene zdołał akcję sam na sam wybronić.

Zamiast spokojnego dwubramkowego prowadzenia zrobił się remis. Trzy minuty później mocny strzał na bramkę oddał Ralf. Piłka odbiła się tuż przed bramkarzem zaskakując go i wpadając do siatki. Spory błąd Denisa i 1-1. Na szczęście w dalszej części meczu już błędów nie popełniał, wręcz przeciwnie - sporo wybronił ratując Sao Paulo od utraty cennych punktów.

Trochę przypadkowa bramka, na którą dobrze grająca Sampa szybko odpowiedziała. W następstwie rzutu rożnego z prawej strony dośrodkował Dagoberto, piłka minęła wszystkich obrońców Barueri, a stojący na końcu kolejki Andre Dias oddał celny strzał przy słupku i "Trójkolorowi" odzyskali zasłużone prowadzenie. Była 25. minuta meczu.

Po tym golu kapitan SPFC zaczął odczuwać bóle w udzie. Wytrzymał jeszcze kilka minut, po czym upadł na murawę i nie był w stanie kontunuować gry. Zastąpił go niepewny Ze Luis, a opaskę przejął od niego Washington.

Barueri atakowało coraz częściej i niebezpieczniej, ale Sao Paulo, lepiej zorganizowane, odpierało szturm gospodarzy.

W drugiej połowie beniaminek kontynuował ofensywę, ale przeciwnik nadal świetnie się bronił mając przy tym sporo szczęścia. Doskonałą szansę w tym czasie (56. minuta) zmarnował lider strzelców Val Baiano, który nie trafił z bliskiej odległości.

W 62. minucie Washington dostał żółtą kartkę za krytykowanie decyzji arbitra. Mimo upomnienia napastnik Sampy nie przestawał wyrażać swego zadowolenia, za co szybko otrzymał kartkę czerwoną. Sytuacja była o tyle głupia, że reklamował... aut. Tak przynajmniej sugerowała relacja. Zachował się jak totalny amator osłabiając w ważnym momencie drużynę.

Broniąca się Sampa została bez zawodnika, co spotęgowało zagrożenie ze strony Barueri, które rozpaczliwie atakowało (nie bez powodu nie doznali do wczorajszego meczu porażki na własnym boisku), ale większość ich groźnych strzałów lądowała za bramką Denisa. Goście natomiast postawili trudną do sforsowania zaporę z 9 obrońców, sporadycznie próbując uciec z piłką na przeciwną stronę boiska. W 87. minucie doskonałą akcją popisał się Hernanes, który zagrał do wolnego Borgesa, ale ten zmarnował "setkę" trafiając w bramkarza.

Do końca meczu Barueri nie rezygnowało, jednak zmęczone, ale doświadczone Sao Paulo zdołało utrzymać doskonały rezultat.

SPFC: Denis - Renato Silva, André Dias (kapitan) (37. Zé Luís), Miranda - Jean, Eduardo Costa, Hernanes, Marlos (59. Arouca), Jorge Wagner - Dagoberto (72. Borges), Washington. Pozostali rezerwowi: Fabiano, Hugo, Oscar, Wellington.

Gole: 13' Washington (1-0) 25' Andre Dias (2-1) 

Żółte kartki: Miranda, Washington, Hernanes
Czerwona: Washington (62')

Relacja i najciekawsze fragmenty (u dołu):


Następny mecz w domu, w czwartek przeciwko Gremio. Jeśli uda się wygrać i to spotkanie, będzie można poważnie myśleć o dobrym wyniku na koniec roku.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Brasileirao: Mecz z Barueri!

niedziela, 26 lipca 2009 16:52

Dziś o 18:30 (23:30 czasu polskiego) mecz z bieniaminkiem ligi - Barueri. Nadarza się ogromna szansa wygrać wreszcie na wyjeździe. Barueri to rewelacja rozgrywek, który w 13 meczach przegrali do tej pory tylko raz, czyli tyle, ile lider Atletico Mineiro. Dodatkowo mają jednak aż siedem remisów - najwięcej ze wszystkich - czyli jest to raczej drużyna ciułająca punkty niż bezwzględnie ogrywająca rywali. Pora zatem zakończyć ich świetną passę, choć z pewnością łatwo nie będzie.

W tym roku w ramach Paulisty Sao Paulo ograło przeciwnika na Arena Barueri 3-1 strzelając wszystkie gole w 10 minut.

W Barueri szaleje ostatnio Val Baiano, który zdobył wszystkie swoje gole (9) w ostatnich 5 meczach. Jest liderem strzelców ligi.

W Sao Paulo nie zagrają Richarlyson i Junior Cesar (obaj kartki). W ich miejsce wystąpią Eduardo Costa oraz Jorge Wagner. Ricardo Gomes myśli też nad wystawieniem do gry trzech napastników: Dagoberto (za Marlosa) oraz Washingtona i Borgesa na przodzie.

Wygrana z Barueri umiejscowiłaby Sampę gdzieś w połowie tabeli i znacznie przybliżyła do strefy "G-4".

SPFC: Denis - Renato Silva, André Dias, Miranda - Jean, Eduardo Costa, Hernanes, Jorge Wagner, Marlos (Dagoberto) - Borges, Washington

komentarze (2) | dodaj komentarz

Gonzalez przedstawiony

piątek, 24 lipca 2009 20:10

Adrian Gonzalez został dziś oficjalnie zaprezentowany. Argentyńczyk wystąpi jednak dopiero w sierpniu, podobnie jak Chilijczyk Saavedra. Będzie grał z numerem "2" na koszulce.


Źródło: Rubens Chiri / www.saopaulofc.net

Kilka wypowiedzi "gringo" (za Lance!):

O pozycji na boisku

Mogę występować na dwóch pozycjach. Częsciej gram jako prawy obrońca, ale zdarzało się też na prawej pomocy. Nie stanowi to dla mnie większej różnicy. 

O Argentyńczykach w Brazylii

Mistrzostwa Argentyny są bardzo zacięte i to tutaj pomaga. Futbol brazylijski jest najlepszy na świecie, reprezentacja była wiele razy mistrzem, trudno się z nim równać. Myślę, że nasza natura powoduje, że dajemy sobie tu radę. 

O treningu

Wiem, że zagram dopiero w sierpniu, ale już pierwszego dnia, gdy tu przyjechałem, odbyłem trening, by poprawić swoją formę fizyczną. Chcę być gotowy i do dyspozycji trenera, w momencie, gdy będzie mi wolno grać. Chcę się także zaadaptować do tego czasu.

Maradona czy Pele?

Dwóch wielkich piłkarzy, na da się wybrać (śmiech). Im więcej świetnych graczy, tym lepiej dla wszystkich.

Sytuacja w Argentynie

Sytuacja jest trudna, Argentyna boryka się z kryzysem bardziej niż innej kraje. Kluby mają trudności z wypełnianiem kontraktów. Jeśli tego jakoś nie rozwiążą, rozgrywki mogą się nie zacząć.

O szukaniu graczy w Argentynie

Argentyńskich graczy chce wiele lig na świecie, podobnie jak brazylijskich.

O swoim strzale

To moja ważna umiejętność, która mogła mnie wyróżniać w Argentynie. Ważna, ale nie jedyna. Posiadam też ogromne doświadczenie, dużo czasu spędziłem w pierwszej lidze. 

O przydomku (na wzór brazylijskich graczy)

Nie mam, po prostu Adrian Gonzalez. 

Sao Paulo FC w Argentynie

To wielki klub, znany, świetnie zorganizowany. Z trzema triumfami w Libertadores, trzema tytułami światowymi, o których wszyscy wiedzą. To jeden z największych klubów świata.

Defensywny pomocnik/prawy obrońca?

Jestem przede wszystkim prawym obrońcą, choć wiele razy grałem jako defensywny pomocnik. W ostatnich 5 czy 6 latach najlepsze występy miałem na prawej stronie, ale nie przeszkadza mi gra w trójce środkowych obrońców jaką preferuje Sao Paulo.

Kapitan i liderowanie

Byłem kapitanem przez wiele lat, dlatego trudno mi było opuścić poprzedni klub. Teraz mam nowe wyzwanie, coś wielkiego. Będę dobrze przygotowany do zaprezentowanie się kolegom i kibicom.

Oferta z Estudiantes

Wiem, że były rozmowy. To wielki zespół, o wielkich tradycjach, wygrał Libertadores, ale rzeczywistość jest taka, że wybrałem Sao Paulo i jestem z tego powodu szczęśliwy.

O pojedynku z Rogerio o wykonywanie rzutów wolnych

Jeśli będzie taka potrzeba, że to ja mam strzelać, wykonam rzut wolny. Ale jeśli będą inni jak Rogerio, Hernanes czy Dagoberto, to też nie ma problemu.

O problemach brazylijskich drużyn przeciwko Argentyńczykom

Nie wiem. Tak się dzieje. Kluby brazylijskie, argentyńskie czy urugwajskie są trudne do ogrania w finałach. Naprawdę nie wiem, bardzo trudno jest wygrać Copa Libertadores.


A tu jeszcze jedna dzisiejsza prezentacja:


Źródło: globoesporte.globo.com

QUE DROGA, MURICY!!!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Podsumowanie rundy. Zapowiedź 14. kolejki

piątek, 24 lipca 2009 15:07

Trzynasta kolejka ligi za nami. Sao Paulo zdobyło cenny wyjazdowy punkt z Interem, który opadł już chyba z sił i sukcesywnie obniża swoją pozycję w tabeli.

Atletico ciągle pierwsze, a porażki Vitorii i Palmeiras oraz remis Barueri umocniły go na czele jeszcze bardziej. Niebezpiecznie do czołówki zbliża się Corinthians.

Na dole - dramat drużyn z Rio: Fluminense podąża powoli do drugiej ligi, podobnie Botafogo, z tym że mają mecz zaległy w zanadrzu. Nautico i Sport (oba z Recife) też nie grzeszą nadmiarem punktów i szczęścia. Za wcześnie, żeby rozstrzygać kwestię spadków, ale wszystkie wymienione zespoły muszą zacząć grać. Dotyczy to też Atletico Paranaense. Już 1/3 sezonu za nami!

Sao Paulo brakuje siedmiu punktów do strefy drużyn kwalifikujących się do Copa Libertadores. Po meczu w Porto Alegre można czuć się lekkim optymistą i wierzyć, że Sampa - mimo moich proroctw - jednak załapie się do tej grupy.

W niedzielę mecz w Barueri (kilka miesięcy temu wygrana 3-1), a w kolejny czwartek Morumbi i Gremio. Jeśli uda się zrobić sześć punktów (co jest bardzo realne), będzie można umiarkowanie mówić o odrodzeniu się Sampy.

Wyniki:

Środa - 22 lipca 2009

Avaí - Grêmio 1-0
Santo André - Cruzeiro 0-2
Flamengo - Barueri 1-1
Santos - Atlético-PR 1-0
Internacional - São Paulo 2-2
Náutico - Botafogo 2-2
Goiás - Palmeiras 2-1

Czwartek - 23 lipca 2009

Corinthians - Vitória 2-1
Coritiba - Sport 1-1
Atlético-MG - Fluminense 2-1


  P M Z R P BZ BS RB
1 Atlético-MG 28 13 8 4 1 27 13 14
2 Palmeiras 25 13 7 4 2 23 14 9
3 Internacional 24 13 7 3 3 21 15 6
4 Corinthians (B,P) 23 13 7 2 4 20 17 3
5 Barueri (B) 22 13 5 7 1 29 18 11
6 Vitória 21 13 6 3 4 22 15 7
7 Goiás 20 13 5 5 3 24 18 6
8 Grêmio 18 13 5 3 5 20 14 6
9 Santos 17 13 4 5 4 25 26 -1
10 Santo André (B) 17 13 4 5 4 16 18 -2
11 Flamengo 17 13 4 5 4 18 21 -3
12 Avaí (B) 16 13 4 4 5 16 18 -2
13 Coritiba 15 13 4 3 6 18 21 -3
14 São Paulo (M) 15 13 3 6 4 15 16 -1
15 Cruzeiro 13 12 4 1 7 12 19 -7
16 Sport 12 13 3 3 7 19 22 -3
17 Atlético-PR 12 13 3 3 7 13 23 -10
18 Botafogo 12 12 2 6 4 16 20 -4
19 Fluminense 10 13 2 4 7 12 23 -11
20 Náutico 10 13 2 4 7 13 28 -15
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.
Mecz zaległy: Botafogo - Cruzeiro (27 sierpnia).

Najlepsi strzelcy:

9 goli - Val Baiano (Barueri)
8 goli - Diego Tardelli (Atlético-MG), Felipe (Goiás), Roger (Vitória)
7 goli - Adriano (Flamengo)

Następna, 14. kolejka:

Sobota - 25 lipca 2009

18:30 Grêmio - Santo André (typ: 1)
18:30 Atlético-PR - Avaí (1)
18:30 Botafogo - Internacional (1X)

Niedziela - 26 lipca 2009

16:00 Corinthians - Palmeiras (2)
16:00 Santos - Flamengo (1)
16:00 Sport - Náutico (1)
16:00 Atlético-MG - Goiás (1)
18:30 Fluminense - Cruzeiro (1X)
18:30 Barueri - São Paulo (2)
18:30 Vitória - Coritiba (1)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Nieszczęśliwy wieczór rozjemców, czyli Internacional - SPFC 2-2

czwartek, 23 lipca 2009 14:24

Sao Paulo nie przystąpiło do tego spotkania w roli faworyta. Inter, który jest w bardzo podobnej sytuacji co Sampa, musiał ten mecz wygrać. Wydawało się, że mając też za sobą publiczność, łatwo zrealizuje zadanie.

Zaczęło się od niewielkiej przewagi gospodarzy, którzy spowodowali, że SPFC grało nieco bojaźliwie. Nazwiska Nilmara i reszty wciąż robią wrażenie, choć Inter gra ostatnio koszmarnie źle. 

Obie ekipy dość skutecznie kryły i gra prowadzona była głównie w środku boiska. Inter miał za zadanie rozmontować obronę gości szybkimi podaniami oraz ruchliwością Nilmara i Alecsandro. Sampa chciała na to odpowiadać kontratakami.

Pierwsza groźna sytuacja nadarzyła się w 19. minucie. Guinazu potężną bombą zza "16" próbował pokonać Bosco, ale ten ładnie obronił na rzut rożny. To dodało nieco skrzydeł Interowi. Sześć minut później kolejna akcja w polu karnym między Andrezinho i Indio zakończyła się śmiałym wyjściem bramkarza Sampy, który zażegnał niebezpieczeństwo. Niestety, zderzył się przy tym z Andre Diasem, który uderzył go dość mocno kolanem w twarz. Okazało się po meczu, że Bosco doznał złamania kości jarzmowej i będzie operowany, co oznacza dwa miesiące przerwy. Jakby nie było dość kontuzji bramkarzy w tym sezonie...

Zanim jednak opuścił boisko (miał chyba zamiar dograć jedynie do przerwy), Inter wykonywał rzut wolny z prawej strony boiska. Była 30. minuta gry. Obrońca Kleber dośrodkował w pole karne, a znajdujący się na spalonym Alecsandro - jak i innych dwóch zawodników colorado!!! - skierował piłkę głową do właściwie pustej bramki. Duży błąd arbitra bocznego, ale obrona Sampy też nie zasłużyła na pochwały. 

W 38. minucie zdarzyła się kopia sytuacji sprzed kilku chwil. Rzut wolny po faulu na Nilmarze znów egzekwował Kleber. Dośrodkował w ten sam sposób, a obrońcy popełnili identyczny błąd pozwalając Alecsandro na uderzenie głową. Tym razem nic do powiedzenia nie miał Denis wprowadzony jednak na boisko po stracie pierwszej bramki. Niestety, jak pokazały powtórki, pan asystent dostosował się do sytuacji na murawie i ponownie nie dostrzegł spalonego, tym razem dwóch (!!!) graczy Interu.

Sao Paulo w tym momencie nieco straciło wiarę w wygranie meczu czy choćby osiągnięcie remisu i przestało grać. Przegrywać dwiema bramkami na stadionie Interu, to właściwie przegrać mecz. Jednak w doliczonym czasie gry, tuż przed przerwą, sędzia podyktował rzut karny (klasyczne naprawianie błędów) po rzekomym faulu Guinazu na Richarlysonie. Washington, który pod nieobecność Rogerio i Jorge Wagnera, wykonywał jedenastkę, zmarnował ją - bramkarz Lauro obronił. Jednak w wyniku zbyt wczesnego wtargnięcia Mirandy w pole karne, arbiter unieważnił karnego i podyktował rzut wolny dla Interu. Nie było czego żałować, bo i tak był wyimaginowany.

W drugiej połowie cała drużyna Sao Paulo wyraźnie przyspieszyła. Zaczęła też ściślej kryć nie pozwalając Interowi na rozgrywanie akcji. To przyniosło natychmiastowy skutek. W 49. minucie po świetnej akcji między Dagoberto, Washingtonem i Hernanesem, ten ostatni znalazł się sam na sam z bramkarzem i umiejętnie przerzucił na nim piłkę. 1-2!

Wobec świetnej gry SPFC, Inter mógł liczyć jedynie na rzadkie kontry. Jedną z takich przeprowadził w 66. minucie, ale Magrao uderzył za słabo. 

W 68. minucie Jean wyrównał wynik meczu. Próbując dośrodkowania z prawej strony niespodziewanie trafił do bramki zaskakując bramkarza i obronę Interu. Gol przypadkowy (?), ale zupełnie zasłużony. "Trójkolorowi" w drugiej połówce grali o klasę lepiej spychając gospodarzy do obrony.

Po stracie drugiego gola Internacional nieco się przebudził. Perspektywa zmarnowania dwubramkowej przewagi spowodowała, że znów zaczęli zagrażać bramce Denisa. Na boisko weszli D'Alessandro, a pod koniec meczu Taison. Choć odzyskali nieco terenu, nie zdołał zmienić wyniku spotkania. Doskonałą szanse miał w ostatnich minutach Taison, ale jego strzał minął bramkę Sampy.

Kolejny raz Sao Paulo pokazało, że powoli odzyskuje formę. Zdobycie punktu na trudnym terenie, do tego odrabiając straty (mimo fatalnych błędów arbitra na niekorzyść), świadczy o tym, że można w niedalekiej przyszłości spodziewać się lepszej gry, podobnej do tej z 2008. Szkoda tylko, że występ sędziego poniekąd odebrał szansę na 3 punkty. Na pewno zwycięstwo wzmocniłoby drużynę psychicznie. Zresztą remis to w obecnej chwili też znakomity wynik. Powody do radości ma pewnie i Richarlyson, który pozostał niepokonany, choć jego brat zdobył oba gola dla Interu.

SPFC: Bosco (32. Denis) - Renato Silva, André Dias (kapitan), Miranda - Jean, Richarlyson, Hernanes, Junior Cesar, Marlos (46. Jorge Wagner) - Dagoberto (73. Borges), Washington. Pozostali rezerwowi: Arouca, Hugo, Eduardo Costa, Oscar.

Gole: 49' Hernanes (1-2), 69' Jean (2-2)

Żółte kartki: Junior Cesar, Richarlyson

Relacja i najciekawsze fragmenty (u dołu):


W niedzielę wyjazdowy mecz z Barueri i można zakładać nawet zwycięstwo. Optymizm jest jak najbardziej uzasadniony. Kolejny, w następny czwartek z Gremio na Morumbi.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sędzia twój wróg, czyli okradziona Sampa!

czwartek, 23 lipca 2009 5:11

Sao Paulo zremisowało z Interem 2-2.

Sędziowie dali "popis": uznali oba gole dla Interu z podwójnych, potrójnych czy nawet poczwórnych spalonych. Żenujący występ panów w czerni.

Główny dał także Sao Paulo jedenastkę z kapelusza, ale Washington zmarnował...

Sampa wyciągnęła z 0-2 na 2-2 (gole Hernanesa i Jeana) dominując i pokazując bardzo dobrą grę w drugiej połowie.

Zasłużyła na wygraną, ale sędzia boczny na to nie pozwolił. Tak czy inaczej - cenny punkt.

Szczegóły niebawem.

A panom sędziom z Rio de Janeiro w składzie: Rodrigo Nunes de Sá, Hílton Moutinho Rodrigues i Cláudio José de Oliveira Soares mówimy mocne i stanowcze: NIE!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wiadomości w skrócie. Sao Paulo gra dziś z Interem

środa, 22 lipca 2009 13:44

- Kierownictwo Sao Paulo potwierdziło zainteresowanie byłym graczem Interu, a obecnie Al-Gharafa - Fernandao. Do rozmów jeszcze nie doszło, ale zawodnik ma zamiar wkrótce rozwiązać kontrakt z katarskim klubem i wrócić do Brazylii. 

- Adrian Gonzalez graczem Sao Paulo. Argentyńczyk podpisał umowę na rok i wczoraj odbył swój pierwszy trening z nowymi kolegami. W klubie mówi się nieoficjalnie o próbach zakontraktowania dwóch innych graczy z Ameryki Południowej.

- Rogerio coraz bliżej powrotu. Bramkarz trenuje już regularnie, a lekarze przewidują, że legenda Sampy powinna być gotowa do gry w pierwszy lub drugi tydzień sierpnia, czyli za 2-3 tygodnie.

- Richarlyson być może będzie musiał dziś w Porto Alegre stoczyć kolejny familijny pojedynek z Alecsandro. Bracia staną naprzeciw siebie po raz piąty w profesjonalnej karierze. Do tej pory zawsze wygrywał niemal dwa lata młodszy "Ricky" - trzykrotnie w I lidze i raz w II lidze. Inną ciekawostką tej piłkarskiej rodziny jest to, że ojciec zawodników - Lela - był napastnikiem Coritiby, z którą wywalczył mistrzostwo Brazylii w 1985. Poza tym szwagrem Alecsandro jest Deco - gwiazda reprezentacji Portugalii.


Alecsandro (po lewej) i Richarlyson (źródło: globoesporte.globo.com)

- Rodrigo już odszedł z klubu, ale okazuje się, że Juvenal Juvencio wciąż jest zainteresowany obrońcą i chce podjąć rozmowy z agentem piłkarza.

- Ricardo Gomes na dzisiejszy mecz z Interem (21:50/2:50 czasu polskiego) ma do dyspozycji WSZYSTKICH graczy wyłączając Rogerio. Zawodnicy liczą na przełamanie złej passy i pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie. Zadanie nie będzie łatwe, ale zawsze musi być pierwszy raz, zwłaszcza, że Internacional obecnie gra jeszcze gorzej niż Sao Paulo. Z ostatnich 12 meczów wygrali tylko 3 (Coritiba, Nautico, Fluminense) i przegrali 6.

Trener zamierza wystawić zwycięski skład z meczu z Santosem, a to oznacza, że od pierwszych minut nie zagra Borges, najlepszy strzelec zespołu w Brasileirao. Przy tej okazji szkoleniowiec dodał, że nie będzie tolerował żadnego skarżenia się czy innego narzekania graczy posadzonych na ławce (ewidentna aluzja w stronę Borgesa, który niejednokrotnie okazywał swoje niezadowolenie z bycia rezerwowym).

SPFC: Bosco - Renato Silva, André Dias, Miranda - Jean, Hernanes, Richarlyson (Jorge Wagner), Marlos, Junior Cesar - Dagoberto, Washington (Borges).

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: SPFC - Santos 2-1. Podsumowanie 12. kolejki

poniedziałek, 20 lipca 2009 14:22

Sao Paulo po niezłej grze pokonało słaby Santos i nieco odetchnęło.

Gospodarze zagrali bez zawieszonych Borgesa i Jorge Wagnera, a także Ze Luisa i wciąż wracającego do formy Rogerio. Na boisku od pierwszej minuty zagrali Bosco oraz Washington, któy odwdzięczył się dwoma golami dającymi zwycięstwo.

Santos, który także boryka się z kryzysem zaprezentował się ambitnie, ale na dość dobrze dysponowaną Sampę to nie wystarczyło. "Trójkolorowi" od początu zaatakowali i przez pierwszy kwadrans dominowali na boisku. 

W 9. minucie Washington znalazł się sam na sam z bramkarzem Douglasem, ale zmarnował fantastyczną sytuację. Dwie minuty później Madson także miał dogodną okazję, ale strzał był zbyt słaby i niecelny, w sumie niegroźny.

Kilka minut potem Dagoberto otrzymał ładną wrzutkę od Jeana w pole karne, ale jego "szczupak" i uderzenie głową, choć wyglądało efektownie, nie sprawiło Douglasowi wielkich problemów. Od tego momentu gra się wyrównała. Obie drużyny próbowały atakować, ale nie stworzyły żadnych niebezpiecznych sytuacji. Brakowało dokładności, poza tym gra toczyła się głównie w środkowych rejonach boiska.

Pod koniec pierwszej połowy Sampa znów przyspieszyła. W 42. minucie Dagoberto po ładnym dryblingu spróbował szczęścia, ale jego strzał minął bramkę. Co się odwlecze, to nie uciecze. W ostatniej minucie pierwszej połowy Dagoberto znowu dostał ładną piłkę na lewe skrzydło od Jeana, sprytnie wrzucił w pole karne do nadbiegającego Washingtona, a ten tracając futbolówkę głową skierował ją w długi róg bramki Santosu. Wpadła idealnie przy słupku i Sampa objęła prowadzenie! 1-0! 

Zdawało się, że jest to 1-0 do szatni, ale sędzia doliczył 2 minuty dając Santosowi czas na odpowiedź. Kiedy na zegarze brakowało 20 sekund do gwizdka, Argentyńczyk Germano przejął piłkę w środkowej strefie i pognał z nią lewym skrzydłem, dośrodkował w pole karne, a Roni ubiegając już myślących o przerwie obrońców Sao Paulo, przeciął jej lot i strzelił gola. Cały wysiłek diabli wzięli...

Druga połowa zaczęła się od ponownej przewagi SPFC. W 50. minucie dobrze grający Marlos inteligentnie przepuścił piłkę do wbiegającego w pole karne Dagoberto, który znalazł się przed bramkarzem. Niestety, jego strzał został przez bramkarza obroniony. Odbita piłka trafiła jednak do stojącego samotnie Washingtona, który, mimo prób zablokowania strzału przez obronę, zdobył drugiego gola.

Sao Paulo właściwie kontrolowało sytuację przez całą drugą połowę dość intensywnie atakując i nie pozwalając Santosowi na odrobienie strat. Dopiero pod koniec meczu "Ryba" nieco się ocknęła. W 83. minucie strzał głową Felipe Azevedo trafił w ręce bramkarza, podobnie jak Madsona na minutę przed końcem.

Sampa miał okazję do podwyższenia wyniku jeszcze w 74. minucie, ale w zamieszaniu podbramkowym Washington nie trafił w piłkę.

Wynik cieszy, gra raczej też, ale Santos to obecnie słaba drużyna. Zagrali bez Fabio Costy, Rodrigo Souto, Wagnera Diniza, Fabao i Klebera Pereiry oraz ciągle bez Vanderleia Luxemburgo na ławce trenerskiej. Na razie nie można wyciągać zbyt daleko sięgających wniosków. Do ideału brakuje jeszcze sporo. Są 3 punkty i siedem straty do strefy Libertadores, a tylko trzy przewagi nad strefą spadkową.

Za kilka dni wyjazdowy mecz z Interem przechodzącym także bardzo poważny kryzys (2 zwycięstwa w ostatnich 11 meczach), który nadal jest na czele tabeli tylko dzięki dobrej grze w pierwszych kolejkach.

SPFC: Bosco - Renato Silva, Andre Dias (kapitan), Miranda - Junior Cesar, Jean, Richarlyson, Hernanes (90. Eduardo Costa), Marlos (73. Arouca) - Dagoberto (81. Oscar), Washington. Pozostali rezerwowi: Denis, Wellington, Henrique, Aislan.

Gole: 45. Washington (1-0), 50. Washington (2-1)

Żółte kartki: Renato Silva, Junior Cesar, Dagoberto.

Widzów: 10 tys.

Relacja i ciekawsze fragmenty meczu (poniżej):

Za nami 12. kolejka. W meczu na szczycie Atletico Mineiro zremisowało na wyjeździe z Vitorią i jeszcze jest liderem. Jeszcze, bo już czuje na plecach oddech Palmeiras, które za kilka kolejek bankowo powinno być na pierwszym miejscu. Inter przegrał kolejny(!) i bardzo dla nich ważny mecz z Gremio i już spada w tabeli. Ta drużyna gra fatalne, a wizerunek zespołu poprawia jedynie wciąż wysokie miejsce w tabeli. Najwyraźniej Colorado za wcześnie uwierzyli, że są najlepsi w kraju, zwłaszcza, że dziennikarze w Brazylii ich w tym skutecznie utwierdzali.

Barueri nadal sensacyjnie nie zwalnia tempa. Tym razem rozgromili słabiutke Nautico, a snajper Val Baiano strzelił już 8 goli w 4 ostatnich meczach! Corinthians pokonało słabe Cruzeiro, ale sędzia im w tym wydatnie pomógł wyrzucając niesłusznie z boiska obrońcę Leonardo Silvę, który odważył się zablokować (rzekomo ręką) strzał Ronaldo.

W dole tabeli uznane firmy: Botafogo, Cruzeiro, Fluminmense i Sport. Zwłaszcza te ostatnie grają tragicznie i mogą się pożegnać z ligą, jeśli czegoś szybko nie przedsięwezmą.

Kolejna runda już w środę i czwartek. Sao Paulo gra w środę (21:50 czasu lokalnego) na Beira Rio z Interem.

Wyniki 12. kolejki:

Sobota - 18 lipca 2009

Palmeiras - Santo André 1-0
Fluminense - Goiás 1-4

Niedziela - 19 lipca 2009

Cruzeiro - Corinthians 1-2
Vitória - Atlético-MG 0-0
Grêmio - Internacional 2-1
Atlético-PR - Coritiba 0-0
São Paulo - Santos 2-1
Flamengo - Botafogo 2-2
Barueri - Náutico 4-0
Sport - Avaí 1-3


  P M Z R P BZ BS RB
1 Atlético-MG 25 12 7 4 1 25 12 13
2 Palmeiras 25 12 7 4 1 22 12 10
3 Internacional 23 12 7 2 3 19 13 6
4 Vitória 21 12 6 3 3 21 13 8
5 Barueri (B) 21 12 5 6 1 28 17 11
6 Corinthians (B,P) 20 12 6 2 4 18 16 2
7 Grêmio 18 12 5 3 4 20 13 7
8 Goiás 17 12 4 5 3 22 17 5
9 Santo André (B) 17 12 4 5 3 16 16 0
10 Flamengo 16 12 4 4 4 17 20 -3
11 Coritiba 14 12 4 2 6 17 20 -3
12 São Paulo (M) 14 12 3 5 4 13 14 -1
13 Santos 14 12 3 5 4 24 26 -2
14 Avaí (B) 13 12 3 4 5 15 18 -3
15 Atlético-PR 12 12 3 3 6 13 22 -9
16 Sport 11 12 3 2 7 18 21 -3
17 Botafogo 11 11 2 5 4 14 18 -4
18 Cruzeiro 10 11 3 1 7 10 19 -9
19 Fluminense 10 12 2 4 6 11 21 -10
20 Náutico 9 12 2 3 7 11 26 -15
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.
Mecz zaległy: Botafogo - Cruzeiro (27 sierpnia).

Najlepsi strzelcy:

8 goli - Felipe (Goiás), Roger (Vitória), Val Baiano (Barueri)
7 goli - Adriano (Flamengo), Diego Tardelli (Atlético-MG)
6 goli - Pedrão (Barueri), Ronaldo (Corinthians), Éder Luís (Atlético-MG)

Następna, 13. kolejka:

Środa - 22 lipca 2009

19:30 Avaí - Grêmio (mój typ: 1)
19:30 Santo André - Cruzeiro (1)
19:30 Flamengo - Barueri (1X)
21:00 Santos - Atlético-PR (1)
21:50 Internacional - São Paulo (1)
21:50 Náutico - Botafogo (1)
21:50 Goiás - Palmeiras (1X)

Czwartek - 23 lipca 2009

21:00 Corinthians - Vitória (1)
21:00 Coritiba - Sport (1)
21:00 Atlético-MG - Fluminense (1)

komentarze (3) | dodaj komentarz

Kilka nowinek

sobota, 18 lipca 2009 1:11

- Rodrigo nie jest już graczem SPFC. Jego wypożyczenie dobiegło końca, a dyrekcja klubu nie wyraziła chęci podjęcia negocjacji z kijowskim Dynamem, którego jest graczem. Jedną z przyczyn jest kontuzja Rodrigo - niewielki zator płucny - z powodu której musiał przed dwoma miesiącami przerwać treningi. Druga sprawa to kwestia finansowa. Rodrigo, który już wcześniej grał dla SPFC (2004-2005), przyszedł ponownie w zeszłym roku zastąpić Alexa Silvę i walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Brazylii. W tym roku zagrał 18 meczów i strzelił 2 gole.


Źródło: terra.com.br

- Fenerbahçe Stambuł jest poważnie zainteresowane Hernanesem. Turcy gotowi są zapłacić 11 milionów za pomocnika Sampy, na którego chęć ma też włoski AC Milan. Podobno oba kluby już rozmawiają na ten temat. Hernanes dołączyłby do innych 5 Brazylijczyków w zespole (Alex, Roberto Carlos, Deivid, Edu Dracena i Wederson), a także do byłego kolegi z Sampy - Urugwajczyka Lugano.

- Wszyscy obrońcy Sao Paulo - Andre Dias, Jean Rolt, Miranda, Aislan i Renato Silva - po raz pierwszy od dawna są w komplecie gotowi na mecz z Santosem. Z tej piątki najpewniej zagrają Miranda i Andre Dias.

- Nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu, ale wszystko wskazuje na to, że Argentyńczyk Adrian Gonzalez, który ostatnio grał w San Lorenzo, zasili szeregi SPFC. Defensor, a także specjalista od stałych fragmentów gry, ma zająć w zespole newralgiczną od dłuższego już czasu prawą stronę. Ze Luis i Arouca, pomocnicy grający z konieczności na tej pozycji, nie prezentowali się najlepiej, a właśnie sprowadzony Saavedra okazał się obrońcą, ale raczej grającym na środku.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: po 11. kolejce. Przed 12. kolejką

piątek, 17 lipca 2009 23:28
 
Atletico nadal liderem. Sampa przegrała i spadła o jedno miejsce w tabeli. W niedzielę derby z Santosem.

Wyniki 11. kolejki:

Środa - 15 lipca 2009

Coritiba - Grêmio 2-1
Goiás - Avaí 0-2
Santo André - Atlético-PR 1-0
Santos - Barueri 3-3
Internacional - Fluminense 4-2
Flamengo - Palmeiras 1-2

Czwartek - 16 lipca 2009

Atlético-MG - São Paulo 2-0
Náutico - Vitória 1-1
Corinthians - Sport 4-3

Mecz Botafogo - Cruzeiro został przełożony na 27 sierpnia (godz. 21:00) z powodu udziału Cruzeiro w finale Copa Libertadores.


  P M Z R P BZ BS RB
1 Atlético-MG 24 11 7 3 1 25 12 13
2 Internacional 23 11 7 2 2 18 11 7
3 Palmeiras 22 11 6 4 1 21 12 9
4 Vitória 20 11 6 2 3 21 13 8
5 Barueri (B) 18 11 4 6 1 24 17 7
6 Corinthians (B/P) 17 11 5 2 4 16 15 1
7 Santo André (B) 17 11 4 5 2 16 15 1
8 Grêmio 15 11 4 3 4 18 12 6
9 Flamengo 15 11 4 3 4 15 18 -3
10 Goiás 14 11 3 5 3 18 16 2
11 Santos 14 11 3 5 3 23 24 -1
12 Coritiba 13 11 4 1 6 17 20 -3
13 Sport 11 11 3 2 6 17 18 -1
14 Atlético-PR 11 11 3 2 6 13 22 -9
15 São Paulo (M) 11 11 2 5 4 11 13 -2
16 Cruzeiro 10 10 3 1 6 9 17 -8
17 Botafogo 10 10 2 4 4 12 16 -4
18 Avaí (B) 10 11 2 4 5 12 17 -5
19 Fluminense 10 11 2 4 5 10 17 -7
20 Náutico 9 11 2 3 6 11 22 -11
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.

Najlepsi strzelcy:

8 goli - Roger (Vitória)
7 goli - Diego Tardelli (Atlético-MG), Felipe (Goiás)
6 goli - Adriano (Flamengo), Pedrão (Barueri), Éder Luís (Atlético-MG)


Następna, 12. kolejka:

Sobota - 18 lipca 2009

18:30 Palmeiras - Santo André (mój typ: 1)
18:30 Fluminense - Goiás (1)

Niedziela - 19 lipca 2009

16:00 Cruzeiro - Corinthians (X)
16:00 Vitória - Atlético-MG (1X)
16:00 Grêmio - Internacional (1)
16:00 Atlético-PR - Coritiba (1)
16:00 São Paulo - Santos (1)
18:30 Flamengo - Botafogo (1)
18:30 Barueri - Náutico (1)
18:30 Sport - Avaí (1)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Atletico Mineiro - SPFC 2-0/Nadchodzą posiłki?

piątek, 17 lipca 2009 4:45

Nie bardzo jest o czym pisać. 

Sao Paulo po prostu rozegrało kolejny mecz dając spektakl totalnej bezradności. Ciągle zachodzę w głowę, co się stało z tą drużyną. Mistrzowie sprzed 8 miesięcy, dziś nie umieją wykonać jednej dobrej, groźnej akcji. Gubią się, mylą, nie nadążają. Grają bojaźliwie, bez wiary, trzęsąc się. Całkowity brak sprytu, inteligencji, ambicji, motywacji. Patrzę na mecz i oczom nie wierzę - ta drużyna gra o klasę (albo dwie) gorzej od reszty, choć początek roku i Copa Libertadores nie zapowiadały tragedii. Ciekaw jestem z czego u graczy i trenera Sampy bierze się ten optymistyczny nastrój, że będzie lepiej. Chyba nie z tej zbiorowej niemocy... Mówią jedno, a na boisku robią drugie, czyli nic nie robią.

Czyżby Rogerio Ceni miał aż TAK duży wpływ na zespół? Chyba tak, bo to zdaje się jest jedyne sensowne wytłumaczenie.

Środek pola nie funkcjonuje, atak to jakieś qui pro quo (Borges się miota, Dagoberto stara się mu wtórować, Washington nawet nie wszedł, zagrożenie bramki przeciwnika - 0, w skali od 1-10), stałe fragmenty gry, z którego SPFC było ostatnio znane, to przeszłość. A przecież niewiele się w drużynie zmieniło! Mimo traconych goli, nieźle gra obrona, ale nie ma wsparcia ze strony ataku, więc jej wysiłek idzie na marne. Jak to możliwe, że tak nisko upadli?
 
Nie będę opisywał przebiegu gry, bo nie ma sensu. Jeszcze dobrze nie zacząłem oglądać, a tu 0-1, bo Miranda, który jest w tym momencie najlepszym graczem Sampy, daje sobie jak junior odebrać piłkę Diego Tardellemu. Druga bramka to szybka, ładna akcja Atletico, po której Serginho znalazł się sam na sam i trafił bez problemów do siatki (53. minuta).

Atletico nie zagrało wielkiego meczu, bo to nie jest wielka drużyna. Po prostu zgrana, szybka, w potwornym "gazie", z 54 tysiącami kibiców na mało ważnym meczu (najwyraźniej kibice Galo ciągle myślą o Sampie jako godnym przeciwniku). Do tego podeszła do spotkania ambicjonalnie, bo aż 4 (z nieobecnym Renanem nawet 5) graczy miało w niedalekiej przeszłości związek z Sao Paulo. Diego Tardelli to wychowanek Sampy, w której spędził kilka lat. Eder Luis grał w niej w zeszłym roku, a Junior zdobył z Sao Paulo wszystko, co można zdobyć. Obrońca Alex Bruno też był już "trójkolorowym" mistrzem Brazylii. Nawet prowadząc nie przestawała atakować.

To wystarczyło na SPFC, które nie zrobiło właściwie nic, żeby powalczyć o remis. Sampa próbowała grać, ale każda niemal akcja kończyła się stratą, błędem. Większość z nich nie były nawet wymuszone. Rozpacz...

Szkoda słów. Cel w tym sezonie to chyba utrzymanie, a w najlepszym wypadku Copa Sudamericana.

SPFC: Denis - Zé Luís (65. Richarlyson), Miranda, Jean Rolt, Júnior César - Eduardo Costa, Jean, Jorge Wagner (kapitan) (71. Oscar), Hugo (31. Hernanes) - Dagoberto, Borges.

Żółte kartki: Jorge Wagner, Zé Luís, Borges


P.S. Podczas meczu poinformowano nieoficjalnie, że SPFC zakontraktowało Argentyńczyka Adriána Gonzáleza z San Lorenzo. Trzydziestodwulatek jest prawym obrońcą. Chilijczyk Saavedra, który miał niby grać na tej pozycji okazał się (jak sam stwierdził) środkowym obrońcą... Dodatkowo mówi się o próbach ściągnięcia z Bliskiego Wschodu Fernandão, byłego gracza Interu, mistrza CL 2006.


Adrián González (źródło: www.sanlorenzo.com.ar)


Fernandão (źródło:oglobo.globo.com)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Sao Paulo wciąż najlepsze!

czwartek, 16 lipca 2009 13:20

Nie udało się Cruzeiro zdobycie pucharu. Tym samym SPFC nadal pozostaje jedyną brazylijską ekipą, która Copa Libertadores wygrywała 3-krotnie (1992, 1993, 2005).

Triumf Argentyńczyków spowodował jednak, że Sampa spadła w tabeli historycznej na 5. lokatę, którą dzieli z paragwajską Olimpią oraz urugwajskim Nacionalem.


Tabela historyczna (co najmniej 3 wygrane):

Independiente (Avellaneda) - 7 (1964, 1965, 1972, 1973, 1974, 1975, 1984)

Boca Juniors (Buenos Aires) - 6 (1977, 1978, 2000, 2001, 2003, 2007)

Peñarol (Montevideo) - 5 (1960, 1961, 1966, 1982, 1987)

Estudiantes (La Plata) - 4 (1968, 1969, 1970, 2009)

Nacional (Montevideo) - 3 (1971, 1980, 1988)

Olimpia (Asuncion) - 3 (1979, 1990, 2002)

São Paulo - 3 (1992, 1993, 2005)


Drużyny brazylijskie:

Cruzeiro (Belo Horizonte) - 2 (1976, 1997)

Grêmio (Porto Alegre) - 2 (1983, 1995)

Santos - 2 (1962, 1963)

Palmeiras (São Paulo) - 1 (1999)

Internacional (Porto Alegre) - 1 (2006)

Flamengo (Rio de Janeiro) - 1 (1981)

Vasco da Gama (Rio de Janeiro) - 1 (1998)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: po 10. kolejce. Przed 11. kolejką.

wtorek, 14 lipca 2009 15:35

Za nami 10. kolejka. Atletico wraca na pierwsze miejsce (znowu gol Juniora!), w wyniku kolejnej kompromitacji Interu. Vitoria gromi beznadziejny Santos, a trener Mancini przypłacił to utratą posady. Palmeiras idzie do przodu jak burza i czekać tylko jak za kilka tygodni będzie liderem. Corinthians zebrało baty w Porto Alegre od przeciętnego w tym sezonie Gremio. Barueri, któremu ewidentnie dopisuje szczęście debiutanta, to największa sensacja początku tego sezonu.

Sao Paulo po remisie z Fla utrzymało 14. lokatę.

Jutro i pojutrze następna kolejka. Sampa gra w czwartek w Belo Horizonte przeciwko liderowi.


Wyniki 10. kolejki:

Sobota - 11 lipca 2009

Avaí - Botafogo 1-2
Barueri - Coritiba 3-1
Palmeiras - Náutico 4-1

Niedziela - 12 lipca 2009

São Paulo - Flamengo 2-2
Atlético-PR - Internacional 3-2
Grêmio - Corinthians 3-0
Cruzeiro - Atlético-MG 0-3
Fluminense - Santo André 0-1
Vitória - Santos 6-2
Sport - Goiás 1-0

Mecz "zaległy" (9. kolejka):

Środa - 8 lipca 2009

Corinthians - Fluminense 4-2 


  P M Z R P BZ BS RB
1 Atlético-MG 21 10 6 3 1 23 12 11
2 Internacional 20 10 6 2 2 14 9 5
3 Vitória 19 10 6 1 3 20 12 8
4 Palmeiras 19 10 5 4 1 19 11 8
5 Barueri (B) 17 10 4 5 1 21 14 7
6 Grêmio 15 10 4 3 3 17 10 7
7 Flamengo 15 10 4 3 3 14 16 -2
8 Corinthians (B) 14 10 4 2 4 12 12 0
9 Goiás 14 10 3 5 2 18 14 4
10 Santo André (B) 14 10 3 5 2 15 15 0
11 Santos 13 10 3 4 3 20 21 -1
12 Sport (P) 11 10 3 2 5 14 14 0
13 Atlético-PR 11 10 3 2 5 13 21 -8
14 São Paulo (M) 11 10 2 5 3 11 11 0
15 Coritiba 10 10 3 1 6 15 19 -4
16 Cruzeiro 10 10 3 1 6 9 17 -8
17 Botafogo 10 10 2 4 4 12 16 -4
18 Fluminense 10 10 2 4 4 8 13 -5
19 Náutico 8 10 2 2 6 10 21 -11
20 Avaí (B) 7 10 1 4 5 10 17 -7
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.

Najlepsi strzelcy:

7 goli - Felipe (Goiás), Roger (Vitória)
6 goli - Diego Tardelli (Atlético-MG), Pedrão (Barueri), Éder Luís (Atlético-MG)
5 goli - Adriano (Flamengo), Keirrison (Palmeiras), Kléber Pereira (Santos), Obina (Palmeiras)

Ciekawostka: współlider klasyfikacji strzelców Roger to zawodnik Sao Paulo wypożyczony do Vitorii.


Następna, 11. kolejka:

Środa - 15 lipca 2009

19:30 Coritiba - Grêmio (mój typ: 1)
19:30 Goiás - Avaí (1)
21:00 Santo André - Atlético-PR (1)
21:00 Santos - Barueri (1)
21:50 Internacional - Fluminense (1)
21:50 Flamengo - Palmeiras (1)

Czwartek - 16 lipca 2009

21:00 Atlético-MG - São Paulo (X2)
21:00 Náutico - Vitória (1X)
21:00 Corinthians - Sport (1)

Mecz przełożony (udział Cruzeiro w finale Copa Libertadores):

Czwartek - 27 sierpnia 2009

21:00 Botafogo - Cruzeiro

komentarze (0) | dodaj komentarz

Hernanes do Milanu?

wtorek, 14 lipca 2009 2:24

Jak podaje brazylijska prasa, do Sao Paulo zjechał jeden z dyrektorów włoskiego AC Milan Ariedo Braida z zamiarem nabycia Hernanesa. SPFC żąda za pomocnika (który chyba już powinien zmienić środowisko, bo w SPFC się nieco "wypalił") 30 milionów euro. Włosi są gotowi zapłacić od 18 do 20 milionów.

Hernanes miałby zastąpić Andreę Pirlo mającego odejść do londyńskiej Chelsea.

Dla Hernanesa byłby to wymarzony i długo oczekiwany wyjazd do Europy, a dla Sampy spory zastrzyk gotówki.

Poczekajmy...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: SPFC - Flamengo 2-2

poniedziałek, 13 lipca 2009 17:51

Gra lepsza, ale wciąż nie za dobra. Sao Paulo tylko remisuje z Flamengo grając całą drugą połowę w dziesięciu.

Mecz jeszcze się tak naprawdę nie zaczął, kiedy w 4. minucie okropny kiks popełnił dobrze ostatnio grający bramkarz Denis. Chcąc wybić niegroźną piłkę zagraną do niego przez obrońcę, kopnął ją wprost pod nogi Fierro. Co prawda natychmiast rzucił się wraz z obrońcami do ratowania sytuacji, ale na nieszczęście SPFC strzał Fierro, mimo że zablokowany, wpadł po rykoszecie do zupełnie pustej bramki. Fatalny początek meczu.

Osiągając tak szybko przewagę Flamengo zaczęło grać dużo śmielej i na luzie. W 10. minucie Adriano znalazł się sam na sam z Denisem (chyba był minimalny spalony), ale anemiczny strzał młody goleiro wyłapał, rehabilitując się nieco za wpadkę.

Sao Paulo, mimo sporej niedokładności w podaniach, też starało się odważniej atakować. Wariant bez Washingtona sprawił, że byli dużo ruchliwsi.

W 19. minucie ładną akcję na połowie Flamengo rozpoczął fantastyczny (znowu!) Miranda. Zagrał w pole karne do Marlosa, który sprytnie i szybko podał między obrońców do nadbiegającego Borgesa, a ten z kolei miał już przed sobą jedynie bramkarza Bruno, którego z łatwością pokonał.  

Remis. Wracają nadzieje, bo akcja naprawdę ładna. Ale co z tego, skoro dwie minuty później Adriano ogrywa obronę Sampy, na pełnej szybkości wpada w pole karne i jest faulowy przez Renato Silvę. Karny...

Bomba w prawy róg i mamy 1-2. Adriano nie świetował gola zbyt hucznie tłumacząc po meczu, że był to gest w stronę Sao Paulo FC za to, co uczynili dla niego w roku zeszłym.

Dla niezorientowanych: Adriano, niechciany za bardzo w Interze z powodu swoich słabości (balangi, smaczna pizza, wyborne chianti) grał w zeszłym sezonie w Sao Paulo, w którym wrócił do formy, nastrzelał wiele goli i dostał ponownie - jako gracz SPFC - powołanie do kadry narodowej.

Sampa wzięła się znowu do odrabiana strat, ale robiła to zbyt niepewnie. W 26. minucie Marlos miał dobrą okazję, ale jego strzał był za lekki. Kilka minut później Hernanes posłał uderzenie z wolnego tuż nad bramką Bruna. W 36. minucie znowu Marlos, ale znów za lekko.

Nadeszła 44. minuta gry. Renato Silva stracił niepotrzebnie piłkę jeszcze na połowie Flamengo, a próbując ją odebrać sfaulował rywala. Sędzia zadecydował, że za faul należy mu się żółta kartka, a ponieważ już jedną dostał przy rzucie karnym, musiał opuścić boisko.

To wydarzenie popsuło plany Sao Paulo i utrudniło sytuację. Mieli grać całą drugą odsłonę w osłabieniu przeciwko dobrze broniącym "Czerwono-czarnym".

Ale Sampa niespodziewanie wyszła na drugą połowę bardziej zmobilizowana, szybsza. Mimo sporych błędów w rozgrywaniu, odnosiło się wrażenie, że gospodarze nieco przestraszyli rywala. Flamengo poza w sumie bardzo przeciętnym Adriano, nie mieli nikogo innego, kto mógłby wziąć grę na swoje barki. Poza tym zupełnie nie było widać, że grają z przewagą jednego gracza. 

Wkrótce fatalnie grającego Hernanesa zastąpił Jorge Wagner, a niewidocznego Hugo - Eduardo Costa. To było dobre posunięcie Ricardo Gomesa. Sao Paulo osiągnęło wyraźną przewagę, która przyniosła efekt w postaci gola. Piłkę w przed polem karnym otrzymał Miranda(!) i zaczął bawić się w środkowego napastnika (nie pierwsze jego ofensywne ciągoty w niedzielę). Minął kilku zawodników Fla, którzy nie potrafili mu zabrać piłki, wpadł z nią w pole karne, gdzie w końcu został powalony na ziemię. Po 48 meczach karny dla Sao Paulo!!! Jorge Wagner i remis!

Sao Paulo nadal próbowało odwrócić losy meczu, ale lekko opadali z sił, gra się wyrównywała. Piłkarze Flamengo zamiast to wykorzystać i zaatakować, ograniczali się jedynie do łapania żółtych kartek, których dostali bodajże osiem lub dziewięć.

Mimo tego, obie drużyny w ostatnich minutach walczyły o zwycięstwo. Najpierw Marlos przedarł się prawą stroną w pole karne Fla, zagrał do środka, ale Jean zmarnował chyba najdogodniejszą okazję do strzelenia bramki, pudłując z kilku metrów. Za chwilę bardzo podobną akcję przeprowadziło Flamengo, i teraz z kolei oni zmarnowali jeszcze lepszą szansę - Ze Roberto nie trafił do pustej niemal bramki.

Wejście Washingtona i jego gra w ostatnim kwadransie, pokazała, że jak chce, to potrafi. W 90. minucie doszło z jego udziałem do najbardziej dyskusyjnej sytuacji meczu. Próbując przechwycić górną piłkę został złapany i powalony na ziemię przez obrońcę Flamengo Evertona Silvę. Ewidentny rzut karny, ale sędzia zawodów pan Ricardo Marques Ribeiro popełnił jeden, jedyny błąd w całym meczu (przyznawali to wszyscy komentatorzy i eksperci jakich wczoraj słuchałem) i jedenastki nie przyznał. Washington niemal oszalał z wściekłości, a to typ piłkarza, który nie pada na ziemię przy byle kontakcie.

Sampa, mimo w sumie przeciętnej gry, jednak zasłużyła na zwycięstwo. Broniła się (atakowała!) całą drugą połowę grając w osłabieniu i prawie odwróciła wynik na swoją korzyść. Flamengo co prawda też grało osłabione brakiem kilku graczy, ale przy sporym szczęściu (przypadkowy gol już w 4. minucie), grając 45 minut w przewadze i prowadząc prawie dała sobie odebrać wszystkie punkty.

Najlepszym graczem SPFC bez dwóch zdań Miranda (klasa światowa), który nie zawinił przy żadnej z bramek, a w ataku bardzo pomógł zaliczając właściwie dwie asysty. Dobrze zagrali też Jorge Wagner i bardzo aktywny Marlos. No, i strzelec gola Borges.

We Flamengo poza Adriano, który właściwie nie pokazał wielkich umiejętności, nie wyróżnił się nikt. Nawet bramkarz Bruno nie miał chyba żadnej trudniejszej interwencji.

Za tydzień Sao Paulo jedzie do lidera...

SPFC: Denis - Jean Rolt, Renato Silva, Miranda - Arouca, Jean, Hernanes (kapitan) (59. Eduardo Costa), Marlos, Junior Cesar - Hugo (59. Jorge Wagner), Borges (76. Washington).

Gole: Borges (19.) i Jorge Wagner (65. karny)

Żółte kartki: Renato Silva 2, Jorge Wagner

Czerwona: Renato Silva (44.)


komentarze (0) | dodaj komentarz

Rekord?

niedziela, 12 lipca 2009 16:25

Na blogu Lecha zauważyłem informację o tym, że derbowy (stan Pernambuco) mecz Santa Cruz (Recife) - Central (Caruaru) w CZWARTEJ lidze brazylijskiej oglądało - uwaga! - 45 tys. luda!!!

CZTERDZIEŚCI PIĘĆ TYSIĘCY!!! (Dokładnie: 45 007)

Nie będę mówił, że to rekord Świata, bo nie mam danych ze wszystkich IV lig na świecie, ale spokojnie można to nazwać czymś niezwykłym i wartym odnotowania. Dodam, że IV liga istnieje w Brazylii dopiero od tego roku, a na trzech wyższych poziomach gra łącznie 60 drużyn, a więc podobnie jak w Anglii.

Oczywiście, gdyby to zdarzyło się w Anglii właśnie lub Hiszpanii bądź Francji, każdy dziennik telewizyjny trąbiłby o tym na cztery strony. Ale skoro zdarzyło się to w nieeuropejskiej Brazylii, żaden "fachowy" i "profesjonalny" portal się o tym nie zająknie. Bo niby skąd ma o tym wiedzieć? Założę się, że Lech jest jedną z niewielu osób, która o tym napisała.

Kilka tygodnii temu natrafiłem na informację w jednym z naszych "największych" dzienników, że podczas meczu III ligi niemieckiej (Fortuna Düsseldorf - Werder Brema B) na widowni zasiadło 50 tys. kibiców, bo Fortuna walczyła o awans. Podano, że to rekord (chyba Niemiec) i że poprzedni, należący do tego samego stadionu i drużyny, wynosił 27 375 widzów... Bardzo się tym zachwycano.

Liczba ta nie zrobiłaby zapewne na dziennikarzach zbyt dużego wrażenia, gdyby wiedzieli, że pod koniec 2007 roku na mecze Bahii z Salvadoru, grającej wtedy też w III lidze i też o awans, przychodziło (kilka razy z rzędu!) prawie 60 tys. kibiców, a rekord wyniósł 60 007 (też "007"...). Tego nikt w Europie nie dostrzegł, choć to fenomen na skalę światową. Dostrzegli natomiast inną rzecz: jedna z trybun stadionu Fonte Nova, który przyjął tylu chętnych, zawaliła się (czy raczej zerwała się podłoga w jednym z rzędów) podczas ostatniego meczu - Bahia właśnie uzyskiwała awans - i zginęło 7 osób.

Stadion wbrew pozorom nie był przeludniony (jego pojemność szacowano na ok. 80 tys.), a po prostu stary i nienadający się do użytku. Dziś już chyba jest zburzony, ale pewności nie mam.

Mecz Santa Cruz - Central zakończył się remisem 2-2.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Przed 10. kolejką. Sampa - Mengao!

sobota, 11 lipca 2009 4:23

Kolejny weekend, kolejna runda ligi.

Sao Paulo ma na rozkładzie mocne Flamengo, ale przetrzebione kontuzjami i karami. Emerson, Kleberson, Juan, Toro i właśnie pożegnany Ibson nie zagrają przecwiko SPFC.

Zagra za to Imperator Adriano, który jeszcze rok temu był zawodnikiem Sampy, nosił dumnie koszulkę z "dychą" i strzelał dla "Trójkolorowych" kupę bramek.

Z tego właśnie powodu mecz łatwy nie będzie. Ricardo Gomes przewiduje kilka ważnych zmian w składzie: Washington siada na ławkę, a w jego miejsce wchodzi Hugo, pomocnik, który zdobył w zeszłym Brasileirao aż 14 goli. Powinien zagrać od pierwszych minut Arouca, Jean Rolt, Renato Silva i Jean. Raczej nie zagrają od pierwszych minut Eduardo Costa, Jorge Wagner i Ze Luis. Z powodu zawieszeń i kontuzji nie wystąpią też Dagoberto, Andre Dias, Richarlyson, nadal Rogerio, a także nieobecny już w klubie Andre Lima.

Kontuzjowanemu Rodrigo kontrakt kończy się za tydzień i nic nie wskazuje na to, by został odnowiony.

Skład SPFC zapewne będzie taki: Denis (lub Bosco) - Junior Cesar, Renato Silva, Miranda, Jean Rolt - Jean, Arouca, Hernanes, Marlos - Hugo, Borges.

W związku z tym, że do ataku powołano Hugo, raczej Henrique (wymieniany przeze mnie w jednej z poprzednich notek) na ławce nie zasiądzie.

A ławka to pewnie Bosco, Jorge Wagner, Washington, Ze Luis, Eduardo Costa, Aislan i Oscar lub Wellington.

Nie wiem, jak zagra Sao Paulo. Mam nadzieję, że dzięki własnemu stadionowi i uszczerbkom kadrowym Fla, mecz wygra. Musi, bo porażka i obsuwa do strefy spadkowej już mogłaby mieć bardzo niedobry efekt psychologiczny.

Program 10. kolejki: 

(lokalny czas rozpoczęcia meczów, trzeba dodać 5 godzin)

Sobota - 11 lipca 2009

18:30 Avaí - Botafogo (mój typ: X)
18:30 Palmeiras - Náutico (1)
18:30 Barueri - Coritiba (1X)

Niedziela - 12 lipca 2009

16:00 São Paulo - Flamengo (1X)
16:00 Atlético-PR - Internacional (1)
16:00 Cruzeiro - Atlético-MG (1)
16:00 Grêmio - Corinthians (1)
18:30 Fluminense - Santo André (1)
18:30 Vitória - Santos (2)
18:30 Sport - Goiás (X)

komentarze (2) | dodaj komentarz

Co raz więcej brazylijskiej piłki w polskim necie!

piątek, 10 lipca 2009 17:31

Kolejny blog poświęcony brazylijskiej piłce!


Blog nowy (od maja 2009), ale charakteryzuje się absolutnym znawstwem tematu i profesjonalizmem.


Przypomnę też, że istnieją inne świetne pozycje:


oraz 


Miłej lektury!

komentarze (8) | dodaj komentarz

Szansa dla młodego snajpera!

piątek, 10 lipca 2009 15:58

Wobec odejścia z klubu Andre Limy oraz kiepskiej postawy Washingtona i Borgesa, a także zawieszenia Dagoberto za kartki, być może szansę gry dostanie 18-letni napastnik Henrique.

W tym roku był on już dwukrotnie królem strzelców. W Klubowych Mistrzostwach Świata do lat 18 rozgrywanych w Madrycie oraz w Pucharze Śródziemnym (Barcelona), w którym brał udział z reprezentacją Brazylii U-18 (w składzie canarinhos byli też Oscar i Wellington wchodzący do składu Sampy). W Copa Sao Paulo rozgrywanym na początku roku był drugim strzelcem zawodów.

W seniorskiej drużynie SPFC zagrał dotychczas tylko jeden mecz (z Mogi Mirim w ramach Paulisty 2009), ale już od kilku miesięcy jest stałym członkiem pierwszego zespołu. W niedzielę na pewno usiądzie na ławce rezerwowych.


Henrique z nagrodą dla króla strzelców Klubowych MŚ 2009. Obok legenda Realu Madryt i Hiszpanii - Manuel Sanchís.
(Źródło: www.spfc.com.br)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy nabytek Sampy!

czwartek, 09 lipca 2009 22:24

Chilijski prawy obrońca/pomocnik Nelson Saavedra Sanchez z Palestino Santiago jest nowym nabytkiem Sampy.

Gracz ma 21 lat, 1.85m i 81 kg i był już wcześniej wypożyczony do salvadorskiej Vitorii (nie zagrał tam meczu), a także grał w młodzieżowej reprezentacji swego kraju. W Sao Paulo będzie występował do końca roku na zasadzie wypożyczenia, choć istnieje szansa wykupienia go z Palestino.

W klubie obecnie brakuje "faktycznego" prawego obrońcy. Ze Luis (zwłaszcza) i Wellington, mogą z konieczności grać na tej pozycji, ale zdecydowanie bliżej im do prawej pomocy. Wagner Diniz, który mógłby zająć tę pozycję został wypożyczony kilka tygodni temu do Santosu.

Mocną stroną Chilijczyka jest krycie i gra głową, ale najmocniejszą ustawianie się na boisku. Jeśli zajdzie potrzeba może nawet grać na środku obrony, ale jest typowym bocznym defensorem. W młodości wygrał turniej telewizyjny, w którym nagrodą był kilkutygodniowy pobyt w Hiszpanii i treningi z juniorami Realu Madryt. Kilka tygodni temu wygrał z reprezentacją młodzieżowy turniej rozgrywany we Francji.

Sampa rzadko korzysta z cudzoziemców. Ostatnim był Ekwadorczyk Néicer Reasco (2006-08), a nieco wcześniej (2003-06) Urugwajczyk Diego Lugano.

Saavedra obecnie przechodzi badania lekarskie i ma być zaprezentowany w przyszłym tygodniu.


Źródła: www.latercera.com

komentarze (0) | dodaj komentarz

Paredão

czwartek, 09 lipca 2009 14:10

Krótka refleksja...

Tylko jedna drużyna w lidze ma mniej straconych goli od Sao Paulo. Internacional, który pozwolił przeciwnikom na strzelenie ledwie sześciu, dzieli od Sao Paulo przepaść 13 pozycji.

Tylko jedna drużyna w lidze ma mniej strzelonych goli od Sao Paulo. Fluminense... 

To dobitnie świadczy o tym, że atak Washington-Borges po prostu nie działa. Mówiono już chwilę temu, że nie rozumieją się na boisku za dobrze, a Muricy stwierdził nawet (nie bezpośrednio), że panowie za sobą nie przepadają. Wszechstronniejszy Borges często był niezadowolony, że na ławce sadza się jego, a nie Washingtona, który przy brak celnych górnych piłek raczej jest bezużyteczny. Oczywiście zawodzą także pomocnicy, którzy mają dostarczać piłki napastnikom, ale to już inna sprawa.

W każdym razie obrona Sampy to ciągle jedna z lepszych formacji w lidze, ale jej trud zdaje się na nic, gdy atak nie pracuje sprawnie.

W niedzielę mecz z Flamengo...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wiadomości

środa, 08 lipca 2009 23:05
Garść nowości

- Andre Lima, napastnik, który strzelił w tym sezonie 3 gole dla SPFC został graczem swojego byłego klubu - Botafogo. Gracz ma kontrakt z Sao Paulo (wypożyczenie) jeszcze do 16 lipca, ale dyrekcja wyraziła zgodę na jego wcześniejsze odejście. W Botafogo będzie grał na zasadzie kolejnego wypożyczenia (do końca roku) z Herthy Berlin.


Źródło: esporte.ig.com.br

- Aislan, młody obrońca, ma duże szanse przejścia w niedługim czasie do ligi angielskiej. Mówi się o ofercie z Liverpoolu.


Źródło:esporte.uol.com.br

- Powrót Rogerio coraz bliżej! Lekarze klubowi twierdzą, że może to się stać już za dwa tygodnie, czyli dużo wcześniej niż planowano (od 13 kwietnia i kontuzji miało to być 4-6 miesięcy). Ponoć rekonwalenscencja bramkarza przebiega doskonale i w błyskawicznym tempie. Zawodnik nie odczuwa już bólu i zaczął nawet treningi z piłką.

- Sao Paulo zaczęło ten sezon ligowy najgorzej od 2003, czyli od czasu wprowadzenia klasycznego systemu rozgrywek "każdy z każdym", w którym jest zdecydowanym mistrzem. W związku z tym Ricardo Gomes planuje przemodelować skład na najbliższy mecz przeciwko Flamengo. Do składu mieliby wejść Jean Rolt oraz Renato Silva, których wspomagać ma w obronie Miranda. Ze składu mieliby wypaść Washington, Jorge Wagner, Eduardo Costa i Ze Luis. Ich miejsce mieliby zająć Hugo (w ataku), Jean i Arouca. Pozycja bramkarza jest wciąż otwarta. Trener nie wykluczył zmiany systemu gry z preferowanego 4-4-2 na używany przez Muricy'ego 3-5-2.

- Prezesi czterech największych klubów stanu: Juvenal Juvêncio (SPFC), Andres Sanchez (Corinthians), Marcelo Teixeira (Santos) i Luiz Gonzaga Beluzzo (Palmeiras) spotkali się po raz kolejny (tym razem w siedzibie Timao), aby rozmawiać o szczegółach utworzenia grupy "G-4". Zrzeszenie ma na celu sformalizowanie współpracy "Wielkiej Czwórki" oraz dbanie o jej interesy i rozwój piłkarski stanu na arenie krajowej.


Od lewej: Luiz Gonzaga Beluzzo, Juvenal Juvêncio, Andres Sanchez i Marcelo Teixeira.
(Źródło: Daniel Augusto Jr./ Agência Corinthians)

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileiro: po 9. kolejce

poniedziałek, 06 lipca 2009 23:42

Po 9. kolejkach mamy nowego-starego lidera. Inter wykorzystał potknięcie Atletico Mineiro i wrócił na 1. miejsce. Sampa skompromitowała się w Kurytybie i spadła na 14. miejsce.

Świetnie radzi sobie Palmeiras, który wyrasta na poważnego kandydata do walki o tytuł. Jeśli zatrudnią Muricy'ego, mogą naprawdę namieszać.

Vitoria już zaczęła przegrywać, więc niedługo można się spodziewać jej wypadnięcia z G-4.

Właściwie kolejka bez niespodzianek.

Wyniki 9. kolejki:

Sobota - 4 lipca 2009

Santos - Sport 1-0
Santo André - Barueri 1-1
Flamengo - Vitória 2-1

Niedziela - 5 lipca 2009

Coritiba - São Paulo 2-0
Goiás - Cruzeiro 1-0
Atlético-MG - Botafogo 1-1
Grêmio - Atlético-PR 4-1
Avaí - Palmeiras 0-3
Náutico - Internacional 0-2

Mecz przełożony (na prośbę TV):

Środa - 8 lipca 2009

21:50 Corinthians - Fluminense


  P M Z R P BZ BS RB
1 Internacional 20 9 6 2 1 12 6 6
2 Atlético-MG 18 9 5 3 1 20 12 8
3 Vitória 16 9 5 1 3 14 10 4
4 Palmeiras 16 9 4 4 1 15 10 5
5 Flamengo 14 9 4 2 3 12 14 -2
6 Barueri (B) 14 9 3 5 1 18 13 5
7 Goiás 14 9 3 5 1 18 13 5
8 Santos 13 9 3 4 2 18 15 3
9 Grêmio 12 9 3 3 3 14 10 4
10 Corinthians (B) 11 8 3 2 3 8 7 1
11 Santo André (B) 11 9 2 5 2 14 15 -1
12 Coritiba 10 9 3 1 5 14 16 -2
13 Cruzeiro 10 9 3 1 5 9 14 -5
14 São Paulo (M) 10 9 2 4 3 9 9 0
15 Fluminense 10 8 2 4 2 6 8 -2
16 Sport (P) 8 9 2 2 5 13 14 -1
17 Náutico 8 9 2 2 5 9 17 -8
18 Atlético-PR 8 9 2 2 5 10 19 -9
19 Botafogo 7 9 1 4 4 10 15 -5
20 Avaí (B) 7 9 1 4 4 9 15 -6
Uwaga: o wyższym miejscu w tabeli decydują kolejno: punkty, zwycięstwa, różnica bramek, większa liczba strzelonych bramek.
Mistrz oraz drużyny z miejsc 2.-4. (plus Corinthians) kwalifikują się do Copa Libertadores. Kolejnych osiem do Copa Sulamericana.
Cztery ostatnie spadają do drugiej ligi.

Najlepsi strzelcy:

7 goli - Felipe (Goiás)
6 goli - Diego Tardelli (Atlético-MG), Pedrão (Barueri)
5 goli - Keirrison (Palmeiras), Obina (Palmeiras), Roger (Vitória), Éder Luís (Atlético-MG)

Następna, 10. kolejka:

Sobota - 11 lipca 2009

18:30 Barueri - Coritiba
18:30 Palmeiras - Náutico
18:30 Avaí - Botafogo

Niedziela - 12 lipca 2009

16:00 Cruzeiro - Atlético-MG
16:00 Grêmio - Corinthians
16:00 São Paulo - Flamengo
16:00 Atlético-PR - Internacional
18:30 Fluminense - Santo André
18:30 Sport - Goiás
18:30 Vitória - Santos

komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: Coritiba - SPFC 2-0. Sao Paulo poza Libertadores 2010!!!

poniedziałek, 06 lipca 2009 0:27

Niestety, ale to najszczersza prawda. Era Sao Paulo oficjalnie się skończyła. Nie sądzę, żeby jakiemukolwiek trenerowi powiodło się wykrzeszenie z tej drużyny czegoś ponad to, co prezentują obecnie. SPFC stało się zwykłą drużyną środka tabeli, która na pewno nie zagra w Copa Libertadores w przyszłym sezonie. Nie ma takiej możliwości! Jeśli "Trójkolorowi" męczą się z takimi tuzami ligi jak Atletico Paranaense, Avai, Santo Andre Coritiba, to ewidentnie będą zbierać baty od rzeczywistej czołówki ligi. A przecież trzeba będzie niedługo grać z Flamengo, Gremio, Interem, Atletico Mineiro, Sportem, Botafogo, Santosem... Do tej pory Sampa miała najłatwiejsze mecze z możliwych, a rozbili jedynie przeciętne Cruzeiro i kandydata do spadku - Nautico.

Trzeba przebudować całą drużynę, bo ci gracze najwyraźniej już nie mają motywacji. W dzisiejszym meczu znowu dali popis bezradności. Taki festiwal nieskuteczności, braku ambicji, walenia głową w mur można oglądać patrząc na drużyny broniące się przed spadkiem. Do tego dochodzi zupełny brak szczęścia potrzebnego do wygrywania meczów. Atak w tej chwili to najgorsza formacja Sampy, a wiadomo, że bez strzelania bramek trudno jest cokolwiek osiągnąć. Napad Sampy się kompromituje. Washington (21 goli w zeszłym sezonie) jest beznadziejny, Borges (16 goli) dostraja się grą do starszego kolegi, Dagoberto próbuje biegać, dryblować, ale robi to bez przekonania.

Aż oczy bolą patrzeć, jak gra Sao Paulo. Nie umieją przeprowadzić jednej sprytnej, szybkiej akcji w polu karnym, by wymanewrować obronę przeciwnika i zdobyć gola, choć na pewno mają umiejętności do takiej gry. Cała taktyka ogranicza się do zagrania (albo i nie) piłki w pole karne do nieruchawego napastnika, a ten ma za zadanie oddać komuś (niewiadomo za bardzo komu), albo obrócić się w stronę bramki i uderzyć. Oczywiście nie trzeba być wybitnym znawcą piłki, by łatwo to rozszyfrować i uczulić obronę.

Nie wychodzą im dryblingi, podania, nie ma pomysłu na grę, nie ma zaskoczenia. Przecież ci piłkarze to nie byle ligowcy z niewielkim stażem. To mistrzowie Brazylii, niektórzy nawet kilkukrotni. Patrząc na to, co robią na boisku trudno uwierzyć, że oni mogą wygrać jakikolwiek mecz. To nie jest tak, że grają, strzelają, pudłują, bramkarze przeciwników parują strzały. Chodzi o to, w ogóle nie stwarzają sytuacji do strzałów. Naprawdę trudno zgadnąć, co dzieje się z tymi piłkarzami.

Mecz z Coritibą zaczął się nudnawo - drużyny sporadycznie, nieudolnie atakowały się nawzajem. Pierwszą groźną sytuację miał Jorge Wagner w 16. minucie, ale jego strzał z kąta minął bramkę Coxy. Dwie minuty później strzał Leandro Donizete też minimalnie spudłował.

W 20. minucie, po fatalnym błędzie Ze Luisa, który minął się z nietrudną do przechwycenia piłką, Marcos Aurelio lewą stroną przedarł się pod bramkę Sampy (kładąc po drodze na ziemię Andre Diasa) i z bliska trafił do bramki. 0-1...

Kilka minut później strzału z dystansu spróbował Hernanes, ale chybił o jakieś pół metra.

W 35. minucie znów Jorge Wagner spróbował zaskoczyć bramkarza ładnie uderzając tuż przy słupku, ale Vanderlei z trudem wybronił. Sześć minut później piłkę od Hernanesa otrzymał w polu karnym Washington. Będąc na 10. metrze i mając przed sobą właściwie tylko bramkarza próbował dryblować, zamiast strzelać od razu na bramkę. Efekt był taki, że zmarnował wielką szansę na wyrównanie, a do tego został w przerwie zdjęty.

Jeszcze na dobre nie zaczęła się druga odsłona meczu, a już było 0-2. Piłka w polu karnym otrzymał Argentyńczyk Ariel (potężny 21-latek), stojąc plecami do bramki uwolnił się od Andre Diasa i lewą nogą technicze uderzył w lewy róg bramki Denisa. Oczywiście trafił idealnie przy słupku i było po zawodach.

Sampa ostatecznie straciła ambicje wygrania tego meczu. Chcieli atakować, rozgrywać, ale wszelkie próby rozbijały się na obronie Coritiby, która ograniczyła się do kontrolowania rezultatu, albo (co gorsze) jeszcze w środku pola.

Na domiar złego straciła zawodnika w 57. minucie. Andre Dias nie zdążył według arbitra z wślizgiem (baaaardzo dyskusyjne, chyba jednak zdążył) i sfaulował Marcosa Aurelio. Czerwona kartka, która pogrzebała szanse "Trójkolorowych" i zwieńczyła fatalny występ kapitana drużyny.

W ogóle arbiter był negatywną postacią spotkania. Podejmował dość dziwne decyzje, zwłaszcza dotyczące permanentnego celowego faulowania Marlosa, do niedawna gracza Coritiby. O ile na początku meczu jeszcze jakoś faule gwizdał, o tyle później chyba stwierdził, że gracz nie może być aż tyle razy faulowany i zaprzestał tego. Z pewnością w ten sposób 2-3 okradł Sao Paulo i Marlosa, którego byli koledzy traktowali bezlitośnie. Podobnie zresztą kibice, gwiżdżąc przy każdym dotknięciu przez niego piłki.

W 68. minucie prawie było 0-3, ale Cleiton nie trafił porządnie w piłkę. Trzy minuty później przed bardzo dogodną sytuacją znalazł się Dagoberto, ale spudłował z bliskiej odległości. Chwilę po tym Renatinho także zmarnował okazję.

Bardzo zły mecz Sampy, ale biorąc pod uwagę jej obecny, nowy poziom gry, zagrała przeciętne. Tradycyjnie świetny Miranda i trzymający poziom Denis. Też wchodzący do składu młodziutki Oscar, za samo bycie na boisku i ambicję.

Za tydzień mecz na Morumbi przeciw Flamengo.

SPFC: Denis - Zé Luís, André Dias (kapitan), Miranda, Junior César - Eduardo Costa, Hernanes (75. Oscar), Jorge Wagner, Marlos (58. Renato Silva) - Borges, Washington (46. Dagoberto). Pozostali rezerwowi: Bosco, Arouca, Hugo, Jean.

Żółte kartki: Dagoberto, Borges.

Czerwona: Andre Dias (57.)


komentarze (0) | dodaj komentarz

Brasileirao: przed 9. kolejką. Mecz z Coxą!

sobota, 04 lipca 2009 14:43

Dziś, jutro i w środę 9. kolejka ligi.

SPFC gra na wyjeździe z Coritibą (niedziela 16:00/21:00), która ostatnio radzi sobie u siebie całkiem nieźle i potrafi ograć każdego. Sao Paulo będzie miało trudne zadanie, ale do składu wraca Miranda, Hernanes powoli odzyskuje formę, Junior Cesar podobnie. Jorge Wagner także znalazł się w pierwszej jedenastce po kilku tygodniach słabej gry. Zwycięstwo na pewno dodałoby pewności siebie i poprawiłoby sytuację w tabeli.

Przypuszczalny skład: Dênis - Zé Luís, André Dias, Miranda, Junior Cesar - Eduardo Costa, Hernanes, Jorge Wagner, Marlos - Borges, Washington

Program 9. kolejki:

Sobota - 4 lipca 2009

18:30 Santos - Sport (mój typ: 1)
18:30 Santo André - Barueri (1)
18:30 Flamengo - Vitória (1)

Niedziela - 5 lipca 2009

16:00 Coritiba - São Paulo (2)
16:00 Goiás - Cruzeiro (1)
16:00 Atlético-MG - Botafogo (1)
16:00 Grêmio - Atlético-PR (X)
18:30 Avaí - Palmeiras (1)
18:30 Náutico - Internacional (X) 

Środa - 8 lipca 2009

21:50 Corinthians - Fluminense (1)

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 25472

Czas w São Paulo


ShoutMix chat widget

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Gole 2009

(60 goli)




G P L B
Washington 18 12 3 3
Borges 13 4 5 4
Hernanes 6 4 - 2
Dagoberto 4 1 2 1
Jorge Wagner 4 3 - 1
Andre Lima 3 1 1 1
Andre Dias 2 2 - -
Rodrigo 2 2 - -
Hugo 1 1 - -
Jean 1 - - 1
Jean Rolt 1 - - 1
Miranda 1 1 - -
Renato Silva 1 1 - -
Richarlyson 1 - - 1
(samobójcze) 2 2 - -

Występy 2009

(42 mecze)




M P L B
Hernanes 37 18 7 12
Jean 35 19 8 8
Washington 35 17 7 11
Jorge Wagner 34 17 6 11
Borges 33 15 7 11
Junior Cesar 33 15 5 13
Dagoberto 32 16 7 9
Renato Silva 31 16 7 8
Miranda 30 15 6 9
Andre Dias 28 15 5 8
Arouca 27 17 3 7
Richarlyson 26 12 4 10
Ze Luis 26 14 5 7
Hugo 25 15 3 7
Rodrigo 18 15 3 -
Rogerio Ceni (B) 18 15 3 -
Eduardo Costa
(Monaco)
15 2 3 10
Bosco (B) 14 7 3 4
Denis (B) 13 1 2 10
Andre Lima
(Botafogo)
12 6 4 2
Marlos 10 - 1 9
Oscar 7 1 1 5
Wagner Diniz
(Santos)
7 5 1 1
Jean Rolt 6 - - 6
Wellington 6 2 1 3
Aislan 5 2 3 -
Joilson
(Grêmio)
5 5 - -
Henrique 1 1 - -

Terminarz 2010

P 17/01 d Portuguesa 1-3
P 20/01 w Mirassol 1-1
P 23/01 d Rio Claro 3-0
P 28/01 d Paulista 3-0
P 31/01 w Sertãozinho 2-2
P 03/02 d São Caetano 3-0
P 07/02 d Santos 1-2
L 10/02 d Monterrey 2-0
P 13/02 w Ituano 1-0
P 18/02 d Barueri 3-1
P 21/02 w Palmeiras 0-2
L 25/02 w Once Caldas 1-2
P 28/02 d Monte Azul 5-1
P 03/03 w Oeste 0-0
P 07/03 w Ponte Preta 2-0
L 11/03 w Nacional 2-0
P 14/03 d Rio Branco 2-1
L 18/03 d Nacional
P 21/03 d Mogi Mirim
P 25/03 w Bragantino
P 28/03 w Corinthians
L 31/03 w Monterrey
P 04/04 d Botafogo
P 07/04 w Santo André
P 11/04 ? ew. półfinał
P 18/04 ? ew. półfinał
L 21/04 d Once Caldas
P 25/04 ? ew. finał
P 02/05 ? ew. finał

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 10.01.2009 22:12:05
  • autor: Polones
  • treść: Moje GG - 12623770...

Statystyki

Bloog istnieje od: 467 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki